Zdaje się, że ta historia nie ma końca. Przekładana od kilku tygodni rozbiórka Arkad Wrocławskich miała rozpocząć się w ten weekend. Ale znów została przełożona. Okazało się, że deweloper zbyt późno dostarczył brakujące dokumenty. Tym razem poszło o zieleń miejską.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, rozbiórka Arkad Wrocławskich miała rozpocząć się w ten weekend. Dzisiaj miasto miało sprawdzać oznakowanie nowej organizacji ruchu. Ale plany odwołano.
Do Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta we Wrocławiu dopiero wczoraj wieczorem wpłynął od dewelopera ostatni brakujący dokument. Miasto tłumaczy, że chodziło o uzgodnienie w zakresie zabezpieczenia zieleńców i zieleni wokół Arkad. - To dokument niezbędny do wydania decyzji administracyjnej na zajęcia pasa drogowego czyli odpłatnego zajęcia miejskiej przestrzeni publicznej dla potrzeb rozbiórki - tłumaczą urzędnicy. - W piątek od rana powinniśmy być już po przekazaniu terenu pod zajęcie i po odbiorze oznakowania dla zamknięcia chodników i jezdni. To z przyczyn oczywistych nie mogło się odbyć - kwitują urzędnicy.
Co dalej? ZDiUM ma 30 dni na analizę złożonych dokumentów. - Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta jest od początku procesu uzgodnień w kontakcie z firmą Develia i postara się jak najszybciej zatwierdzić i wydać dokument zezwalający na wygrodzenie chodników i jezdni w ramach organizacji ruchu zastępczego, by rozbiórka mogła się rozpocząć - deklaruje urząd. Nowy termin nie jest na razie znany. Najmniej optymistyczny wariant zakłada rozpoczęcie prac dopiero pod koniec marca.
Przypomnijmy - wciąż nie ma porozumienia z miastem w sprawie wywozu gruzu z rozbiórki. Deweloper nie chce się dołożyć do remontu Powstańców Śląskich, dlatego nie dostanie zgody na transport dużymi ciężarówkami, a jedynie furgonetkami ważącymi do 9 ton.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Budował bym we Wro w miejsce Arkad taki z 190 metrów. To dla mnie jest wieżowiec. W środku basen, lodowisko, restauracje, placówki zdrowia, galeria sztuki prowadzona z miastem dla młodych. Już pisałem o tym. U góry apartamenty po 150-200, na dole biura. To jest dla mnie wieżowiec.
Budował bym we Wro w miejsce Arkad taki z 190 metrów. To dla mnie jest wieżowiec. W środku basen, lodowisko, restauracje, placówki zdrowia, galeria sztuki prowadzona z miastem dla młodych. Już pisałem o tym. U góry apartamenty po 150-200, na dole biura. To jest dla mnie wieżowiec.