Reklama

Rozpoczyna się konklawe. Czy Polak ponownie zostanie papieżem? Już nawet dziś może pojawić się biały dym

07/05/2025 08:39

O godzinie 16.30 zamkną się drzwi Kaplicy Sykstyńskiej i 133 kardynałów, w tym czterech Polaków, rozpocznie wybór 267. papieża. Już dziś wieczorem ujrzymy pierwszy dym, choć mało prawdopodobne by był biały. Czy jest szansa, że ponownie na tronie Piotrowym zasiądzie nasz rodak? Na pewno żaden nie jest wskazywany jak główny faworyt, ale…

Zgodnie z procedurami, w środę o  15.45 kardynałowie udadzą się z Domu Świętej Marty do Pałacu Apostolskiego, a potem z Kaplicy Paolińskiej do Kaplicy Sykstyńskiej. Przy wejściu obowiązuje kolejność według rangi i kreacji kardynalskiej, a zatem od „najmłodszego” kardynała diakona, a jest nim indyjski duchowny George Jacob Koovakad, do najstarszego kardynała biskupa, czyli wskazywanego najczęściej jako główny faworyt – włoski kardynał Pietro Parolin.

Jak podaje portal vaticannews.va, środowego popołudnia, zgodnie z Kontytucją Universi Dominici Gregis, przewidziano tylko jedno głosowanie. Papież zostanie wybrany, jeśli jeden kandydat uzyska co najmniej dwie trzecie głosów wszystkich elektorów, czyli 89 na 133 możliwe. Jeśli tak się stanie, wieczorem z komina na Kaplicy Sykstyńskiej uniesie się biały dym – przez około 6 minut. Jeśli nie dojdzie do wyboru papieża, dym będzie czarny, a kolejne głosowania odbędą się w czwartek i ewentualnie w kolejnych dniach. Każdego dnia po cztery. Przewiduje się, że dziś dym może pojawić się około godz. 19.00.

Reklama

Od miesięcy w gronie faworytów do wyboru na następcę Franciszka wskazywani są, oprócz wspomnianego już Pietro Parolina: Luis Antonio Tagle z Filipin, Péter Erdő z Węgier, Włoch Pierbattista Pizzaballa, patriarcha Jerozolimy, arcybiskup Bolonii Matteo Maria Zuppi czy Peter Turkson z Ghany.

Czy w tym gornie jest też Polak? Na pewno nie jako główny faworyt. Pawel Chmielewski, dziennikarz specjalizujący się w tematyce kościelnej, twierdzi że z grona polskich kardynałów  Stanisław Dziwisz i Stanisław Ryłko nie będą się liczyć z powodu wieku, Kazimierz Nycz ograniczył swoje ambicje do Polski, Grzegorz Ryś może być zbyt radykalny dla konserwatystów, a dla kurialistów to człowiek z zewnątrz, ale inaczej jest w przypadku Konrada Krajewskiego.

Reklama

O tym bliskim współpracowniku papieża Franciszka tak napisał : „Konrad Krajewski nie należy do czołowych papabili. Dziś nie ma jednak jednego wyraźnego lidera konklawe. W sytuacji przedłużającego się impasu oraz upadku kilku bardziej sztandarowych kandydatur przywódcy wiodących frakcji będą zmuszeni przynajmniej sondować bardziej „innowacyjne” rozwiązania, a Konrad Krajewski jest po prostu jednym z nich”.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/05/2025 09:31
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości