W sobotę od rana nad Wrocławiem znów krąży w tę i z powrotem samolot, wykonujący lotnicze zdjęcia miasta kawałek po kawałku. Jak przekonują miejscy urzędnicy, ma pomóc w walce ze zmianami klimatu. W sobotę maszyna spędzi na wrocławskim niebie sześć godzin. Podobnie było już w środę i czwartek.
KLIKNIJ I ZOBACZ ZDJĘCIA
W sobotę rano samolot zaczął loty od południa - na linii między Bielanami Wrocławskimi a Siechnicami, kieruje się w stronę północy. Do popołudnia powinien pojawić się już nad Psim Polem. Ta maszyna to Vulcanair P68 TC Observer, samolot przystosowany do robienia doskonałej jakości zdjęć z powietrza.
Loty nad Wrocławiem to część finansowanego przez Unię Europejską projektu LifeCoolCity. Stolica Dolnego Śląska jest jednym z jego partnerów, a Wrocław wybrany został jako miasto demonstracyjne. Jeśli wszystko pójdzie jak należy, podobne loty odbędą się nad innymi unijnymi miastami. Zdjęcia lotnicze mają pomóc w inwentaryzacji wrocławskiej zieleni i zbiorników wodnych. Na ich podstawie powstaną później raporty, które - według autorów projektu - mają pomóc w podejmowaniu decyzji dotyczących inwestycji w zieleń czy wodę.
- Zbieranie informacji o mieście za pomocą zdjęć lotniczych pozwala na znaczne usprawnienie pracy - twierdzi w przesłanym portalowi TuWroclaw.com oświadczeniu Urząd Miejski Wrocławia. - Naloty dla prawie 300 km2 Wrocławia trwają tylko kilka dni, a dostarczają informację o szczegółowości, która umożliwia zobaczyć obiekty w terenie wielkości studzienki kanalizacyjnej czy nowo posadzonego drzewa. Dla porównania – szacuje się że inwentaryzacja ponad 2,5 mln drzew rosnących we Wrocławiu zajęłaby jednej osobie 24 lata - wyliczają urzędnicy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze