Barbara Piasecka-Johnson przeszła niezwykłą drogę od studenckiego życia z 100 dolarami w kieszeni do pozycji jednej z najbogatszych kobiet świata. Choć przez lata mieszkała w USA, pod koniec życia wróciła do rodzinnych stron, a po śmierci została pochowana na cmentarzu św. Wawrzyńca we Wrocławiu.
Barbara Piasecka urodziła się w okolicach Grodna, a po wojnie wraz z rodziną osiadła w Zacharzycach pod Wrocławiem. Studiowała historię sztuki na Uniwersytecie Wrocławskim, później kształciła się w Rzymie. Marzyła o wyjeździe do Brazylii, gdzie mieszkał jej wuj – ksiądz, który zapisał jej spadek. Do Ameryki trafiła po drodze, zaledwie z 100 dolarami w kieszeni. To właśnie tam jej życie zmieniło się na zawsze.
Z kucharki do milionerki
W USA zatrudniła się w rezydencji Johna Sewarda Johnsona, spadkobiercy fortuny koncernu Johnson & Johnson. Początkowo była kucharką, później pokojówką, aż w końcu została kuratorem jego kolekcji dzieł sztuki. Johnson dostrzegł w niej talent i pasję do sztuki, ale także siłę charakteru. Ostatecznie została jego żoną.
Łączyło ich nie tylko małżeństwo, lecz także wspólna pasja do kolekcjonowania arcydzieł. Po śmierci męża Barbara odziedziczyła fortunę w wysokości 350 milionów dolarów, którą szybko pomnożyła. Jej majątek według „Forbesa” był szacowany na blisko 3 miliardy dolarów.
Filantropka z sercem dla Polski
Bogactwo nie uśpiło w niej poczucia obowiązku wobec kraju. Powołała fundację, która wspierała młodych polskich naukowców i studentów wyjeżdżających na stypendia do USA, uczestniczyła też w licznych akcjach charytatywnych. Wiele cennych dzieł ze swojej kolekcji przekazała Zamkowi Królewskiemu w Warszawie.
Powrót do Wrocławia i ostatni spoczynek
Pod koniec życia wróciła do Polski i zamieszkała w Sobótce pod Wrocławiem. Zmarła 1 kwietnia 2013 roku w wieku 76 lat. Jej pogrzeb odbył się dwa tygodnie później – 15 kwietnia – w katedrze na Ostrowie Tumskim. Spoczęła na cmentarzu św. Wawrzyńca przy ul. Bujwida we Wrocławiu, obok wybitnych postaci związanych z miastem, takich jak Ludwik Hirszfeld czy Henryk Worcell. Jej nagrobek, skromny i estetyczny, nie zdradza, że spoczywa tam kobieta, której majątek przekraczał wyobraźnię.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze