Czy Wielka Sobota okaże się szczęśliwa dla piłkarzy Śląska Wrocław? Zespół trenera Tadeusza Pawłowskiego podejmie u siebie Podbeskidzie Bielsko-Biała i będzie chciał zaliczyć pierwsze zwycięstwo w Ekstraklasie w tym roku.
To nie jest łatwa wiosna dla piłkarzy Śląska Wrocław. Od lutego, gdy rozgrywki Ekstraklasy zostały wznowione po zimowej przerwie, wrocławianie w lidze jeszcze nie wygrali. Ostatnie zwycięstwo zanotowali w grudniu ub.r., później zanotowali kilka razy wygrali w meczach sparingowych, aż nadszedł czas posuchy i licznik zwycięstw stoi, jakby nie obudził się po zimowym śnie. W Śląsku stanowczo odrzucają zarzuty, że drużyna jest w kryzysie. I trudno się dziwić, bo wrocławianie nie grają źle. Przynajmniej w ofensywie, bo Śląsk strzela sporo bramek - jak w Zabrzu z Górnikiem, gdzie ustrzelił trzy gole lub w Kielcach, gdzie wbił Koronie dwie bramki. Wrocławianie mogą też mówić o pechu, bo na samym początku rundy wiosennej kontuzji doznał będący jesienią w świetnej formie Mariusz Pawełek i przez miesiąc w bramce musiał grać młody, utalentowany, ale ciągle nieopierzony Jakub Wrąbel. Młody golkiper doświadczenie zdobywał także na własnych błędach, np. w Łęcznej, gdzie jego “babol” popełniony w ostatniej minucie gry kosztował Śląsk wygraną.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze