Reklama

Śląsk pod ścianą, musi zacząć wygrywać. Sandecja Nowy Sącz będzie jego pierwszą ofiarą w tym roku? [ZAPOWIEDŹ]

02/03/2018 13:15

Po trzech meczach w 2018 r., Śląsk Wrocław pozostaje bez zwycięstwa. Wrocławianie mają bardzo małe szanse na to, że awansują do czołowej ósemki Ekstraklasy, ale nadzieja umiera ostatnia. Stoi jednak przed nimi trudne zadanie: muszą wygrać w każdym z pięciu meczów, które pozostały do końca rundy zasadniczej, a jednocześnie liczyć na potknięcia rywali. Na pierwszy ogień pójdzie ostatnia w tabeli Sandecja Nowy Sącz.

Sandecja Nowy Sącz w tym sezonie poznaje trudy życia beniaminka Ekstraklasy. W sądeckim zespole znajdziemy piłkarzy ogranych na najwyższym szczeblu rozgrywek w Polsce, jest całkiem solidny trener, ale z tej układanki nie wyłania się żaden sensowny obrazek. Efekt? Sandecja błąka się w dole tabeli i obecnie jest wymieniana w gronie drużyn, które muszą na poważnie liczyć się ze spadkiem z ligi.


Do grudnia ub.r. drużynę z Nowego Sącza prowadził trener Radosław Mroczkowski. W klubie pracował długo, bo od stycznia 2016 r. i to właśnie on wprowadził Sandecję do Ekstraklasy. Nie potrafił jednak wycisnąć więcej z tej drużyny i pod koniec ub.r. stracił posadę. Zastąpił go Kazimierz Moskal, były trener m.in. Wisły Kraków i Pogoni Szczecin. Czy ta zmiana wyszła drużynie na plus? Na razie nie ma podstaw, aby wystawić taką ocenę. W tym roku bowiem Sandecja jeszcze nie wygrała. Najpierw oberwała aż 1:4 od Pogoni Szczecin, później zremisowała z Koroną Kielce i przegrała najpierw z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza, a potem z Zagłębiem Lubin. Ta ostatnia porażka “umocniła” Sandecję na ostatnim miejscu w tabeli Ekstraklasy.

Reklama

Słabe wyniki Sandecji budzą zdziwienie, bo trener Moskal ma do dyspozycji niezłych piłkarzy, m.in. dobrze znanych w Śląsku Wrocław: Patrika Mraza i Mateusza Cetnarskiego. Z kolei najlepszym strzelcem nowosądeckiej ekipy jest Bułgar z belgijskim paszportem Aleksandyr Kolew (sześć goli), który swego czasu był przymierzany do Śląska Wrocław, ale z jego transferu nic nie wyszło. W zimie chciał go sprowadzić Lech Poznań, ale sprawa rozbiła się o pieniądze. Nieźle wygląda też 22-letni Filip Piszczek, który strzelił już cztery bramki i mocno pracuje na transfer do lepszego klubu. Inni obiecujący młodzieżowcy w Sandecji do obrońca Jakub Bartosz i pomocnik Adrian Danek. Dodajmy do tego weteranów, jak Tomasz Brzyski, Maciej Małkowski, Wojciech Trochim lub Michal Piter-Bućko, a wyłoni się z tej układanki całkiem nieźle wyglądająca kadra. Co z tego jednak, skoro są ludzie, ale nie ma wyników i nie zanosi się, aby pojawiły się tak szybko, jak tego oczekują w klubie z Nowego Sącza.


MATEUSZ CHOLEWIAK: TO BYŁ BARDZO SZYBKI TRANSFER. ŚLĄSK BYŁ ZDETERMINOWANY

Reklama

Przed meczem z Sandecją, Śląsk zajmuje 11. miejsce w tabeli Ekstraklasy. Po porażce z Lechem Poznań spadł o jedną pozycję, wyprzedzony przez Cracovię. Do miejsca nr osiem wrocławianie tracą obecnie 6 pkt. Nie ma co się łudzić - to spora strata, którą trudno będzie odrobić. Teoretycznie matematyka sprzyja Śląskowi, bo do rozegrania zostało jeszcze pięć kolejek rundy zasadniczej. Można w nich zdobyć maksymalnie 15 pkt. Ale to tylko teoria, praktyka zaś wylewa kubeł zimnej wody. Śląsk zagra jeszcze - oprócz Sandecji - z Wisłą Kraków, Wisłą Płock, Pogonią Szczecin i Koroną Kielce. Każdy z tych rywali będzie trudny i nie zanosi się na to, aby Śląsk ugrał maksymalną pulę.


Tyle, że w klubie z Oporowskiej nie ma już innego wyjścia. Trzeba wychodzić na boisko, robić swoje i liczyć, że mimo wszystko się uda. Z Sandecją powinno być najłatwiej, bo to outsider Ekstraklasy, który w tym roku formą nie grzeszy. Każdy wynik inny niż zwycięstwo wrocławian będzie więc jak porażka. I wrocławianie powinni sobie poradzić z tym przeciwnikiem nawet bez Kamila Vacka, którego czeka przymusowy odpoczynek z powodu kary za cztery żółte kartki. Niewykluczone zaś, że przeciwko ekipie z Nowego Sącza w Śląsku zadebiutuje pozyskany kilka dni temu Mateusz Cholewiak.

Reklama

- Sądzę, że Cholewiak jest gotowy, by znaleźć się w meczowej osiemnastce. Cały czas trenował w Stali, choć nie grał jeszcze meczów. Chcę go zobaczyć w treningu, jestem ciekaw, jak wygląda. To szybki zawodnik, a my mamy problemy na skrzydłach. W kadrze meczowej będzie na pewno, po treningu zdecydujemy, co dalej - ocenia trener Śląska Tadeusz Pawłowski.


W Poznaniu z Lechem Śląsk spisał się solidnie, mimo porażki. Dlatego niewykluczone, że trener Pawłowski nie zmieni składu i przeciwko Sandecji wystawi jedenastkę taką samą jak w stolicy Wielkopolski. W takim układzie, duet stoperów stworzy Igors TarasovsTimem Riederem, na prawą flankę obrony powędruje Piotr Celeban, a w środku pola pogra Dragoljub Srnić obok odzyskanego z głębokich rezerw, za Jana Urbana kompletnie pomijanego Augusto. Wszystko zależy jednak od poziomu zmęczenia poszczególnych piłkarzy. To może wymusić roszady na trenerze, bo Śląsk zagrał dwa mecze w kilka dni, do tego w Poznaniu w siarczystym mrozie, co jest wyjątkowo obciążające nawet dla wytrenowanych organizmów sportowców.

Reklama

Jak podkreśla szkoleniowiec wrocławskiej drużyny:


- Piłka jest prostą grą, nie było trudno dotrzeć do Augusto czy Srnicia. A rozmawiałem również z Igorsem Tarasovsem. Słyszałem głosy „wszyscy, tylko nie Igors!”.  Obejrzałem jeszcze raz wiele poprzednich meczów Śląska i nie uważam, że to zawodnik, którego należało odstawić od kadry. Cała trójka dostała wsparcie i myślę, że w Poznaniu odpłacili się za to, bo należeli do najlepszych na boisku.


TADEUSZ PAWŁOWSKI: DYSKUSJA O BRAMCE Z POZNANIA NIE MA WIĘKSZEGO SENSU

Reklama

Drużyna trenera Pawłowskiego musi jednak się zmobilizować. Sandecja może być łatwym rywalem tylko pozornie, brak sił pewnie też da o sobie znać. Ale jeśli wrocławianie chcą nadal walczyć o awans do czołowej ósemki Ekstraklasy, to muszą stanąć na wysokości zadania, bo margines błędu już dawno im się skończył.


26. kolejka Ekstraklasy, Śląsk Wrocław - Sandecja Nowy Sącz, sobota (3 marca br.), Stadion Wrocław, godz. 15:30.


Łukasz Maślanka, Twitter: @Lukasz_Maslanka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości