Reklama

Śląsk podejmuje leszczyńską Polonię. "Muszę przeprosić Kamila Chanasa" [ZAPOWIEDŹ]

24/11/2017 15:05

Łukasz Grudniewski, Maciej Zieliński i Kamil Chanas - co łączy te trzy osoby? Wszyscy oczywiście byli przez lata związani ze Śląskiem Wrocław, a koszykarski los rzucił ich do Leszna, gdzie w różnych rolach związali się z Jamalexem Polonią. Teraz ze swoim obecnym klubem przyjeżdżają do Wrocławia, by zmierzyć się z odradzającym się WKS-em. Początek meczu w piątek 24 listopada o godzinie 20 w hali AWF-u we Wrocławiu.

Przed tygodniem Polonia poinformowała o nietypowym transferze, bo klub wzmocnił Maciej Zieliński, który został wiceprezesem. Zielony dołączył do grona pracowników Polonii związanych ze Śląskiem. Najważniejszym z nich jest zawodnik Kamil Chanas - wychowanek i były kapitan WKS-u. Reprezentował on wrocławian na poziomie ekstraklasy przez sześć sezonów - w latach 2003-2008 oraz w sezonie 2015/2016. Przeszłość w Śląsku mają za sobą także Stanferd SannyKacper Kurkowiak - dziś obaj reprezentujący barwy leszczynian. To jednak młodzi zawodnicy, którzy mają zdecydowaną większość kariery przed sobą, a we Wrocławiu zdobywali koszykarskie szlify. Sanny występuje w Lesznie już od trzech lat i świętował z Polonią awans do 1. ligi w sezonie 2015/2016. Smak awansu na zaplecze PLK zna także Kurkowiak - 19-latek mógł cieszyć się z tego sukcesu w barwach Śląska w ubiegłym sezonie.


- Bardzo dobrze znam Kamila i chciałbym go na łamach mediów przeprosić. Sądziłem, że nie poradzi on sobie w pierwszej lidze, bo wydawało się, że lata świetności ma już za sobą i zapomniał, jak się zdobywa punkty - mówi trener Śląska Radosław Hyży. - O dziwo nasz wrocławski Kamil Chanas przypomniał sobie, jak grał jeszcze dziesięć lat temu w koszykówkę i pokazuje niektórym pierwszoligowcom, że jeszcze muszą się trochę pouczyć i że skreślanie go było przedwczesne - dodaje.

Reklama

Trenerem najbliższego rywala WKS-u jest Łukasz Grudniewski. Młody szkoleniowiec wprowadził półtora roku temu Polonię do pierwszej ligi, a w ubiegłym sezonie pod jego wodzą beniaminek awansował do fazy play-off. Tam drużyna z Leszna uległa w pierwszej rundzie GTK Gliwice, który później wywalczył awans do PLK. Grudniewski przez wiele lat był trenerem młodzieżowych drużyn reprezentacji Polski oraz Śląska. Szkoleniowego fachu także uczył się we Wrocławiu, i to u boku nie byle kogo - był asystentem Andreja UrlepaEmila Rajkovicia. Jako zawodnik WKS-u występował wówczas... Radosław Hyży, który będzie trenerskim rywalem Grudniewskiego w sobotnim pojedynku.


Pozyskanie Kamila Chanasa nie było jedynym wzmocnieniem Polonii przed startem rozgrywek. Ze Stali Ostrów Wielkopolski przyszedł także Adam Kaczmarzyk, który notuje średnio 15 punktów i 6 zbiórek na mecz. ChanasKaczmarzyk w Stali raczej dopełniali rotację, za to w Lesznie - zgodnie z oczekiwaniami - grają pierwsze skrzypce. Nową postacią jest także utalentowany 18-latek Jakub Kobel, który dobrze odnalazł się na parkietach pierwszej ligi (9,2 punktu, 2,3 zbiórki i 3,9 asysty na mecz). Kobel również występował do tej pory we Wrocławiu, ale w barwach WKK, z którym odniósł wiele sukcesów na młodzieżowych szczeblach rozgrywek. Uznawany jest za czołowego rozgrywającego młodego pokolenia, a wraz z Chanasem tworzy jeden z najciekawszych duetów na zapleczu ekstraklasy. Ważnymi elementami układanki trenera Grudniewskiego są także Radosław Trubacz, Maciej Rostalski i pozyskany przed sezonem z AZS Koszalin Przemysław Wrona.

Reklama


- Po drużynie z Leszna spodziewamy się agresywnej obrony, dużo podwojeń oraz pułapek. Nasz przeciwnik ma dużo opcji w ataku, a główną jest bez wątpienia Kamil Chanas, którego spróbujemy zatrzymać na jak najmniejszej liczbie "oczek". Motywacja na ten mecz jest podwójna - po pierwsze dlatego, że gramy z jednym z liderów pierwszej ligi i faworytem do awansu. Ponadto kilku zawodników z Leszna grało kiedyś w Śląsku lub jest naszymi kolegami spoza boiska - komentuje rozgrywający Śląska Jakub Musiał.


Nic dziwnego, że w Lesznie z tak mocnym zespołem wszyscy myślą o awansie do Polskiej Ligi Koszykówki. Siłę drużyny pokazało bardzo wysokie zwycięstwo (79:49) przed tygodniem z Sokołem Łańcut, również jednym z zespołów z czołówki. W pierwszych dziesięciu spotkaniach Polonia przegrała tylko z Biofarm Basketem w Poznaniu. Lepszym bilansem może pochwalić się jedynie niepokonana Spójnia Stargard. Śląsk natomiast po porażce w Tychach utrzymał siódme miejsce w tabeli.

Reklama

- Gramy trzy ciężkie mecze, bo podejmujemy Polonię Leszno, potem R8 Basket Kraków i jedziemy do Pruszkowa. Po to jednak trenujemy, by sprawdzać się z najlepszym możliwym rywalem - podkreśla trener WKS-u Radosław Hyży. - Do tej pory rywalizowaliśmy z zespołami słabszymi kadrowo albo będącymi na zbliżonym poziomie do nas. Po tych meczach będziemy wiedzieć, w jakim miejscu się znajdujemy, bo przecież i Polonia i R8 Basket mają aspiracje do awansu - dodaje.


Śląsk Wrocław - Jamalex Polonia 1912 Leszno - piątek, 24 listopada, godzina 20 - hala AWF przy Stadionie Olimpijskim


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości