Sebastian Mila jednak odchodzi ze Śląska Wrocław! Piłkarz nie poleci z zespołem do Turcji na zgrupowanie, ale uda się do Gdańska i tam ma podpisać kontrakt z miejscową Lechią.
Zamieszanie - przypominające nieco latynoską telenowelę - z transferem Sebastiana Mili do gdańskiej Lechii trwało przez prawie miesiąc. Klub z Trójmiasta bardzo chciał mieć “Milowego” u siebie, proponując mu nie tylko kontrakt piłkarski, ale także pracę po zakończeniu kariery. Sam Mila także chciał przenieść się nad Bałtyk przekonując, że ma w planach przenieść się do miasta położonego bliżej jego rodzinnego Koszalina. I deklarował, że Lechia to od zawsze jego ukochany klub, skoro więc jest okazja i zainteresowanie po obu stronach, to dlaczego nie skorzystać?W Śląsku zdawano sobie sprawę, że po bodaj najlepszej rundzie Sebastiana Mili w jego karierze, zwieńczona świetnymi występami nie tylko w Śląsku, ale także w reprezentacji Polski, nadeszła optymalna pora, by go sprzedać z zyskiem. Ale działacze klubu znając potencjał sportowy, ale też marketingowy Mili wycenili go wysoko, bo na ok. 1,5 mln zł. Poza tym Sebastian Mila miał kontrakt ze Śląskiem ważny aż do czerwca 2016 r. i zainteresowany nim klub musiał wyłożyć taką kwotę, jakiej zażądają działacze wrocławskiej ekipy. I wydawało się, że dla włodarzy Lechii będzie to poprzeczka nie do przeskoczenia. Ale gdy spodziewano się, że negocjacje upadną, we wtorkowy wieczór doszło do przełomu i jedna z lokalnych gazet Wrocławia podała informację, że Sebastian Mila jednak zamieni Śląsk Wrocław na Lechię Gdańsk. Tej nowiny nie potwierdziły jednak oba kluby i trzeba jeszcze poczekać na oficjalne oświadczenia w sprawie transferu "Milowego" do klubu z Trójmiasta. Ale wszystko wskazuje na to, że jest to tylko formalność.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze