Sztab szkoleniowy Śląska Wrocław podjął decyzję o zamknięciu dwóch ostatnich sparingów w tym okresie przygotowawczym. Podopieczni Vitezslava Lavicki za zamkniętymi drzwiami zremisowali z duńskim Aalborgiem 2:2, jednak to spotkanie i tak odbywało się w Turcji. Rozczarowaniem dla fanów WKS-u jest zamknięcie meczu kontrolnego z czeską Opavą, bowiem miał być to mecz przyjaźni na trybunach.
- Potrzebujemy wypróbować pewne rozwiązania taktyczne - tłumaczy szkoleniowiec Śląska Vitezslav Lavicka, argumentując decyzję o zamknięciu meczów.
W ostatnim pojedynku podczas zgrupowania w Belek wrocławianie zremisowali z duńskim Aalborgiem 2:2. Śląsk wyszedł na prowadzenie po bramce Mateusza Radeckiego, a w drugiej połowie rywale wyrównali i objęli prowadzenie po dwóch trafieniach Toma van Weerta. Ostatnie słowo należało do WKS-u - gola na 2:2 strzelił Farshad Ahmadzadeh.
Z całą pewnością sparing był pożyteczny i sztab szkoleniowy faktycznie mógł przetestować pewne warianty taktyczne, które miejmy nadzieję przyniosą efekty w postaci punktów w rundzie wiosennej Lotto Ekstraklasy.
W czwartek Śląsk wraca do Wrocławia, a w niedzielę zagra w ostatnim sparingu z Opavą. Pierwsze ligowe spotkanie - z Zagłębiem Sosnowiec - 9 lutego na Stadionie Wrocław.
Śląsk Wrocław - Aalborg BK 2:2 (1:0)
Bramki: Radecki 27, Farshad 82 - van Weert 72, 79
Śląsk: Słowik - Broź, Celeban, Golla, Cholewiak, Musonda (70 Farshad), Łabojko (59 Tarasovs), Radecki, Mączyński (82 Pałaszewski), Pich (55 Gąska), Piech (68 Szczepan).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze