W drugim tegorocznym sparingu piłkarze Ślęzy Wrocław wygrali z GKS-em Mirków-Długołęka 7:0. Hat-trickiem popisał się Tobiasz Jarczak, a po jednym trafieniu dołożyli Kornel Traczyk, Mateusz Kluzek, Jakub Berkowicz i Mateusz Stempin.
Drugi test-mecz Ślęzy toczył się w anormalnych warunkach. Na murawie stadionu przy ul. Mianowskiego zalegała kilkucentymetrowa warstwa śniegu, a jego opady towarzyszyły piłkarzom przez całe spotkanie. W porównaniu do pierwszego meczu - z rezerwami Śląska - tym razem Ślęza zagrała w prawie optymalnym zestawieniu. Z podstawowych piłkarzy zabrakło jedynie lekko kontuzjowanego Macieja Matusika. Wystąpiło mniej za to zawodników testowanych, a z wypożyczonych jesienią do innych klubów piłkarzy, zagrał tylko Adam Lasota.
Warunki z jakimi musieli mierzyć się piłkarze nie ułatwiały płynnej gry. Często też na boisku rządził przypadek. Mimo to, wrocławianie od czasu do czasu potrafili tworzyć składne akcje, kończone sytuacjami podbramkowymi. O samym przebiegu spotkania najlepiej świadczy jego końcowy rezultat. Zawodnicy czwartoligowca z Mirkowa i Długołęki grali bardzo ambitnie, lecz było to stanowczo za mało by stoczyć wyrównany bój z 1KS-em.
Ślęza Wrocław - GKS Mirków-Długołęka 7:0 (3:0)
Bramki: Traczyk 18, Kluzek 28, Berkowicz 38, Jarczak 59, 64, 86, Stempin 84
Ślęza: Palmowski (58 testowany) - Molski (46 Repski), Muszyński (46 Niewiadomski), Wdowiak (46 testowany), Łątka (46 testowany), Bohdanowicz (46 Tomaszewski), testowany (46 Lasota), Olejniczak (46 Jarczak), Traczyk (46 Stempin), Kluzek (46 Skórnica), Berkowicz (46 Lewkot).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze