Koszykarki Ślęzy Wrocław pokonały w 16. kolejce Energa Basket Ligi Kobiet Widzew Łódź 68:57. Choć taki wynik z pewnością może cieszyć fanów 1KS-u, to jednak styl gry jest daleki od idealnego, bo najsłabszy zespół ligi pozostawał w grze przez trzy kwarty. - To, co prezentujemy na boisku jest poniżej krytyki - grzmiał po spotkaniu szkoleniowiec mistrzyń Polski Arkadiusz Rusin.
- Przeciwnik był dziś osłabiony, ale pokazał się z dobrej strony. Nasza postawa do przerwy była skandaliczna. Nie wiem, z czego to wynika. Staramy się rozmawiać, motywować, szukać różnych rozwiązań, ale to nie przynosi żadnego efektu - mówił trener Ślęzy. - To, co my prezentujemy na boisku, szczególnie w styczniu, jest poniżej krytyki. To, że byliśmy mistrzem Polski, to już jest przeszłość. My nie zasługujemy na to, żeby nosić koszulki z napisem "mistrz Polski" - podkreślał.
SZYKUJE SIĘ WIELKI POWRÓT DO ŚLĘZY. AGNIESZKA MAJEWSKA WZNOWIŁA TRENINGI
Z niedzielnego zwycięstwa zadowolona nie była także środkowa Ślęzy, Tijana Ajduković. - Widzew rozegrał dobre spotkanie, a my popełniłyśmy bardzo dużo błędów. W następny weekend mamy bardzo ciężki pojedynek w Toruniu. Musimy przez cały tydzień przygotować się bardzo mocno. Musimy spisać się lepiej niż dziś, żeby wygrać - komentowała serbska koszykarka.
Kolejny mecz w Energa Basket Lidze Kobiet wrocławianki rozegrają 3 lutego (sobota) w Toruniu. Potem czeka je dwutygodniowa przerwa na mecze reprezentacji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze