Ślęza Wrocław w pierwszym meczu drugiej rundy pucharowej EuroCupu pokonała na wyjeździe Atomeromu KSC Szekszard 77:72. Jedną z bohaterek tego spotkania była Sonia Ursu-Kim, która rzuciła 22 punkty. - Obrona to klucz do sukcesu. W każdym meczu - mówiła zawodniczka po meczu. Z kolei trener Arkadiusz Rusin podkreślał, że to dopiero połowa pucharowej rywalizacji.
Arkadiusz Rusin (trener Ślęzy): Wiedzieliśmy przed spotkaniem, że to nie będzie łatwa przeprawa. Szekszard gra dobrą i twardą obronę, ale nasza gra w ataku była na dobrym poziomie. Była dobra "chemia" w zespole i zawodniczki wierzyły w zwycięstwo. Zatrzymaliśmy przeciwniczki naszą obroną strefową, a w ataku utrzymywaliśmy dobry rytm. Może nie trafiliśmy trochę rzutów, ale znajdowaliśmy rozwiązanie w trudnych momentach. Musimy szybko zapomnieć o tej wygranej, bo to nie jest do końca ważne. Liczy się różnica punktowa między drużynami. Przed nami kolejne spotkanie we Wrocławiu. To jeszcze nie koniec.
Sonia Ursu (Ślęza Wrocław): Chciałabym pogratulować rywalkom, bo Szekszard to silny zespół. Przyjechałyśmy przygotowane do tego spotkania. W każdym meczu obrona to klucz do naszego sukcesu. Przystąpiłyśmy do tego pojedynku z myślą o zwycięstwie, ale było kilka trudnych momentów, kiedy rywalki wracały do gry. Wiem, że w drugim meczu, we Wrocławiu, one będą jeszcze silniejsze. Będzie ciężko w rewanżu, wszystko jest możliwe w koszykówce. Wiem jednak, że damy z siebie wszystko i nasza obrona da nam kolejne zwycięstwo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze