Koszykarki Ślęzy Wrocław w sobotę pokonały na wyjeździe Enea AZS Poznań i zakończyły swój mały maraton meczów ligowych. Podopieczne Arkadiusza Rusina w ciągu niespełna dwóch tygodni rozegrały pięć spotkań, z których wygrały cztery. - Ciężko było znaleźć czas na trenowanie - przyznał po meczu w Poznaniu szkoleniowiec 1KS-u.
- Optymistyczne jest to, że po czternastu dniach i pięciu rozegranych meczach mamy kolejne zwycięstwo. Ciężko było znaleźć czas na trenowanie, co widać było po stylu gry zawodniczek z ławki rezerwowych. To są moje przemyślenia na kolejne mecze - oceniał Arkadiusz Rusin. Przed Ślęzą teraz cztery potyczki z zespołami z czołówki - kolejno wyjazdy do Lublina i Gorzowa Wielkopolskiego, a następnie starcia przed własną publicznością z Artego Bydgoszcz i Wisłą Kraków. - Teraz każde spotkanie jest dla nas ważne, bo zwycięstwa będą nas premiować na jak najwyższe miejsce przed play-offami - zaznacza trener mistrzyń Polski.
Ślęza prezentuje się ostatnio lepiej, ale wciąż przytrafiają się jej przestoje. - Mimo, że w Poznaniu grałyśmy falami, to mamy zwycięstwo. Mam nadzieję, że w następnych meczach będzie jeszcze lepiej - oceniła obwodowa Ślęzy Karina Szybała.
Przez koszykarkami 1KS-u kluczowe mecze fazy zasadniczej, a tuż po świętach Wielkiej Nocy rozpoczyna się faza play-off. Niestety, do końca sezonu nie zagra już Marissa Kastanek, a klub rozgląda się za wzmocnieniami, niewykluczone, że na pozycję środkowej. Czas na zgłoszenia nowych koszykarek mija w najbliższy piątek (9 marca). Kolejne spotkanie w Energa Basket Lidze Kobiet wrocławianki rozegrają w niedzielę, 11 marca, w Lublinie, a ich rywalem będzie Pszczółka AZS Lublin.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze