Rośnie z dnia na dzień i już teraz budzi ogromne zainteresowanie. Dziwidło olbrzymie w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Wrocławskiego szykuje się do kwitnienia, które potrwa zaledwie kilka dni. Choć jego zapach odstrasza, chętnych do zobaczenia niezwykłej rośliny nie brakuje.
Dziwidło olbrzymie (Amorphophallus titanum), nazywane „najbardziej śmierdzącym kwiatem świata”, rośnie w szklarni Ogrodu Botanicznego przy ul. Sienkiewicza 23 we Wrocławiu. To pierwszy przypadek kwitnienia tej rośliny w historii ogrodu.
Z najnowszych pomiarów wynika, że roślina rośnie w imponującym tempie. - Wczoraj było 84, dziś mamy 94 (95) cm - informują pracownicy ogrodu w mediach społecznościowych. Docelowo dziwidło może osiągnąć nawet 3 metry wysokości i 1,5 metra średnicy.
Największą „atrakcją” rośliny jest jej zapach – intensywny i wyczuwalny z daleka, przypominający padlinę, a czasem mieszankę gnijącego mięsa, odchodów i moczu. To właśnie dzięki tej woni roślina przyciąga owady zapylające, głównie chrząszcze i błonkówki. Dziwidło potrafi także podnosić temperaturę kwiatostanu, co dodatkowo wzmacnia rozchodzenie się zapachu i zwiększa aktywność owadów.
Kwitnienie jest bardzo krótkie – zwykle trwa od 1 do 3 dni, a najbardziej intensywna faza, także pod względem zapachu, utrzymuje się tylko przez kilkanaście godzin. Botanicy przewidują, że do rozkwitu dojdzie po weekendzie, ale jeszcze nie wiadomo kiedy dokładnie.
Mimo że zapach może odstraszać, zainteresowanie jest ogromne. Ogród zapowiada, że gdy zacznie się kwitnienie wydłużone zostaną godziny otwarcia, by jak najwięcej osób mogło zobaczyć roślinę na żywo.
Dla tych, którzy nie chcą lub nie mogą pojawić się na miejscu, przygotowano transmisję online. Od 17 czerwca działa całodobowy stream na kanale YouTube Ogrodu Botanicznego, dzięki któremu można na bieżąco śledzić rozwój rośliny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze