W poniedziałek rano w miejscowości Kąty na granicy województw dolnośląskiego i wielkopolskiego doszło do tragicznego zdarzenia - człowiek wtargnął pod pociąg Kolei Dolnośląskich i zginął na miejscu. W wyniku wypadku ruch w kierunku Wrocławia został poważnie zakłócony: część składów notuje ponad dwugodzinne opóźnienia, wprowadzono komunikację zastępczą, a pociągi dalekobieżne kierowane są objazdami. Nie wiadomo, jak długo potrwają utrudnienia.
W poniedziałek, 19 stycznia, o godzinie 8 rano człowiek wtargnął pod pociąg Kolei Dolnośląskich, niestety, zginął na miejscu. Do wypadku doszło w miejscowości Kąty w powiecie rawickim, blisko granicy z Dolnym Śląskiem. Z tego powodu pociągi jadące w kierunku Wrocławia mają nawet dwie godziny opóźnienia.
- Za pociągi regionalne wprowadzona jest zastępcza komunikacja autobusowa. Pociągi dalekobieżne kierowane są drogą okrężną przez stacje Dąbrowa Oleśnicka, Zduny, Jarocin - wylicza Marta Pabiańska z PKP PLK.
Pociągi, które jadą w kierunku Wrocławia mają spore opóźnienia. Przykładowo pociąg Szczecin Główny - Przemyśl Główny ma już ponad dwie godziny opóźnienia. Pociąg Intercity, który jedzie do Pragi ma aż 94 minuty opóźnienia. Nie wiadomo jeszcze, jak długo potrwają utrudnienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.