Reklama

Sobota nie dla Ślęzy. 1KS nieznacznie gorszy od Gwarka [RELACJA]

25/08/2018 11:45

Ślęza Wrocław przegrała w meczu 6. kolejki piłkarskiej III ligi z Gwarkiem Tarnowskie Góry 0:1. Gola na wagę porażki wrocławianie stracili w końcówce spotkania po rzucie karnym.

Ślęza wciąż nie potrafi znaleźć sposobu na tarnogórskiego Gwarka. W swojej trzeciej konfrontacji z tym zespołem wrocławianie doznali trzeciej porażki i ponownie nie potrafili zdobyć choćby jednego gola. W sobotnim meczu żółto-czerwoni byli bliscy przerwania tej złej passy i z przebiegu spotkania nie zasłużyli na porażkę. To Ślęza była w tym meczu zespołem lepszym, ale nie potrafiła udokumentować tego strzelonymi bramkami. Z drugiej strony trudno o takowe, gdy przez 90 minut nie oddaje się ani jednego celnego strzału. Gwarek pod tym względem też nie imponował, a jedyne uderzenie w światło bramki, na dodatek z rzutu karnego, dało gospodarzom komplet punktów.


Przez całe spotkanie to Ślęza więcej operowała piłką i stwarzała lepsze wrażenie od miejscowych. Czegoś jednak w akcjach wrocławian ciągle brakowało. Czy to lepszego podania, czy też ustawienia się pod bramką przeciwnika, czy też szybszej decyzji o strzale. Mecz pewnie ułożyłby się inaczej, gdyby w 15. minucie po zagraniu Macieja Tomaszewskiego, kapitalnej okazji do zdobycia gola nie zepsuł Mateusz Kluzek. Piłkarz Ślęzy miał przed sobą tylko bramkarza, lecz posłał piłkę obok słupka. To była w praktyce jedyna sytuacja godna odnotowania w pierwszych 45 minutach.

Reklama

Trochę więcej działo się na boisku po przerwie. Dwukrotnie niecelnie z dystansu uderzał Maciej Tomaszewski. Z ostrego kąta bez skutku przymierzył Kajetan Łątka, a po bombie Adriana Niewiadomskiego, piłka otarła się o nogi jednego z piłkarzy Gwarka i wyszła na rzut rożny. Z podobnym skutkiem kilka razy strzelali tarnogórzanie. Im bliżej końca spotkania, tym wydawać się mogło, że bliżej zdobycia gola w tej potyczce są wrocławianie. W 67. minucie piłka po strzale głową Szymona Lewkota zatrzymała się na poprzeczce. Dośrodkowań żółto-czerwonych w pole karne było całkiem sporo, lecz zazwyczaj padały one łupem, stojącego w bramce Gwarka Andrzeja Wiśniewskiego. Najgorsze, co mogło Ślęzę spotkać, stało się wraz z rozpoczęciem ostatniego kwadransa meczu. Mateusz Stempin w polu karnym zahaczył jednego z piłkarzy Gwarka, a jedenastkę na gola zamienił Sławomir Pach. To był jedyny celny strzał w tym meczu i na nieszczęście Ślęzy zakończył się golem.


Dodajmy, że w zespole Ślęzy po raz kolejny zabrakło Jakuba Bohdanowicza. Było to dla niego ostatnie spotkanie, w którym musiał pauzować za czerwoną kartkę w meczu ze Stalą Brzeg. Z całkiem innego powodu do Tarnowskich Gór nie pojechał Filip Olejniczak. Piłkarz w piątek zmienił stan cywilny i dostał wolne.

Reklama

Gwarek Tarnowskie Góry - Ślęza Wrocław 1:0 (0:0)
Bramka: Pach 76 (k)


Gwarek: Wiśniewski - Dzido, Jarka, Fojcik, Śliwa, Chrabąszcz (65 Timochina), Oziębała, Pach (90 Joachim), Dyląg, Cymerys, Pikul (58 Górka, 90 Curyło).
Ślęza: Szermach - Repski, Lewkot, Traczyk (79 Berkowicz), Kluzek (83 Matusik), Molski (68 Jakóbczyk), Łątka, Wdowiak, Niewiadomski (68 Stempin), Muszyński, Tomaszewski.


Żółte kartki: Oziębała oraz Lewkot, Molski, Niewiadomski.
Sędzia: Bartosz Owsiany.
Widzów: 200.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości