W sobotę na wrocławskich ulicach jest o wiele bardziej niebezpiecznie niż w piątek. Doszło już do kilku groźnych wypadków, a także paru kolizji. Policjanci apelują o bezpieczną jazdę i dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze, które aktualnie nie są najlepsze.
Po spokojnym Dniu Wszystkich Świętych, gdy na ulicach Wrocławia nie odnotowano żadnych poważniejszych zdarzeń, w sobotę na drogach w naszym mieście było już o wiele bardziej niebezpiecznie. Wpływ na to ma z pewnością zmiana pogody, dziś niemal przez cały dzień pada deszcz, jest ślisko, a na ulicach zalega sporo liści.
Do pierwszego poważnego wypadku doszło już przed godz. 11 na skrzyżowaniu ulicy Oleśnickiej i Poniatowskiego. Kobieta kierująca citroenem wymusiła tam pierwszeństwo przejazdu, zderzyła się z hondą, a następnie z volvo. Pasażerkę tego ostatniego auta zabrano do szpitala.
Po południu na skrzyżowaniu ulicy Hermanowskiej i Kołobrzeskiej też zderzyły się trzy samochody: dwa fordy i toyota. Tu też niezbędna była pomoc medyczna. Natomiast na ul. Żmigrodzkiej, nieopodal centrum handlowego Marino, starszy mężczyzna podczas gwałtownego hamowania stracił panowanie nad autem i uderzył swoją hondą w latarnię.
Niebezpiecznie było też tuż za granicami Wrocławia. W Krzyżanowicach peugeot uderzył w drzewo. Dwie kilkunastoletnie dziewczynki, pasażerki auta, przewieziono do szpitala na badania. Z kolei na ul. Francuskiej w Bielanach Wrocławskich samochód uderzył w latarnię.
Policjanci apelują, by pamiętać o elementarnych zasadach bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze