Wrocławska policja zatrzymała właściciela firmy budowlanej, który obiecywał klientom szybkie rozpoczęcie prac, brał spore zaliczki, a potem nie wywiązywał się z umów. A ponieważ w sieci miał już złą opinię, w kontaktach z nowymi klientami zmieniał imię. Grozi mu 10 lat więzienia.
- Już sama nazwa firmy podkreślająca solidność, zdawała się wzbudzać zaufanie wśród potencjalnych inwestorów. W końcu w branży budowlanej termin "solidność" ma duże znaczenie. W rzeczywistości jednak firma ta nie miała zamiaru dbać o realizację umów. Choć marketingowo starali się stworzyć wrażenie profesjonalistów, w praktyce niewielu udało się wyegzekwować cokolwiek, co obiecywano w kontraktach - opowiada Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Jak działał 39-letni budowlaniec? Najpierw zmienił imię, ponieważ dotychczasowe opinie nie były zbyt pochlebne. Już z nową wizytówką przedstawiał potencjalnym klientom szczegółowy plan budowy, podając termin rozpoczęcia i zakończenia prac. Kolejnym krokiem było podpisanie umowy i wpłacenie zaliczki. Jednak po przekazaniu pieniędzy wszystko zaczynało się komplikować. Właściciel firmy unikał kontaktu z klientem lub wręcz ignorował wezwania do działania.
- Dla wielu osób, które wpłaciły często kilkadziesiąt tysięcy złotych współpraca z nieuczciwym budowlańcem kończyła się frustracją i niestety brakiem jakiejkolwiek reakcji ze strony wykonawcy. Pojawiały się tylko zapewnienia o rzekomej "chwilowej przerwie" w realizacji, które z czasem stawały się coraz mniej wiarygodne - relacjonuje Aleksandra Freus. Takim sposobem - według policji - mógł oszukać klientów na nawet milion złotych.
Mężczyzna usłyszał w tej sprawie już 7 zarzutów, ale jak podkreślają funkcjonariusze prowadzący sprawę, to najpewniej dopiero początek. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 39-latka, a za popełnione czyny może grozić mu nawet do 10 lat więzienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.W Wałbrzychu też działa Zbigniew Z. .Pomimo wyroków sądowych jest bezkarny bo cały majątek przepisany jest na żonę.
Teraz już nie da się tak poprostu przepisać majątku bo nawet jak tak zrobi to ma odpowiedzialność z przepisanego majątku i egzekucję z niego
Moim zdaniem on nie powinien wyjść z pierdla, dopóki nie odpracuje wszystkiego co ukradł. Oczywiście wszystko co ukradł powinno być liczone z odsetkami i uwzględniać dodatkowe straty klientów oraz pensje ludzi, którzy będą sie zajmować rozliczaniem tego długu. Czyli prawdopodobnie to byłoby dożywocie.
Pewnie dostanie 2 lata, areszt domowy i tyle w temacie :) W Polsce opłaca się kraść
Moim zdaniem jak za milion zł odsiedzieć nawet z 5 lat albo 3 to można pod warunkiem że pieniadze bezpiecznie ulokował i tylko zyska w przeciagu odsiadki a potem wyjdzie i zainwestuje w legalny biznes. Tak się w Polsce robi kapustę bo praca jest dla frajerów a wyroki to tylko potwierdzają,że można kraść bezkarnie.
Firma "super house" Tarnowskie Góry, wałki w całej Polsce, pozwy zbiorowe, pieniędzy się nie da odzyskać, to już sprzed kilku lat akurat, wiele jest takich niby firm
Adaś też działał długo i prężnie. Potrafił zakładać firmy na słupy i tak unikać odpowiedzialności. https://www.facebook.com/groups/1633011720347471/permalink/3511620259153265/
W branży restaurowania starych samochodów w podwrocławskim wilkszynie 51.19079. 16.868479 , jest taki Artur b...ch, oszust zawodowy! Wystarczy na Google mapa, zobaczyć ile aut stoi pod jego domem... Każde auto, to historia oszukanego.
W branży restaurowania starych samochodów w podwrocławskim wilkszynie 51.19079. 16.868479 , jest taki Artur b...ch, oszust zawodowy! Wystarczy na Google mapa, zobaczyć ile aut stoi pod jego domem... Każde auto, to historia oszukanego.
Łapy uciąć przy dupsku i pokazać mordę jego
Znam podobnego dziada co działa identycznie.To niejaki oszust Bartłomiej Swierad.Firmę ma zarejestrowaną w Trzebnicy na ul.Korczaka.Ten to dopiero jest oszust i burak...
My też z mężem trafiliśmy na takiego oszusta. MarcinFurmanski. Ostrzegam i przestrzegam wszystkich. Robi wszystko… remonty domu, Mieszkań, tarasy. Wyłudzał od ludzi pieniądze później znikał. Ludzi brał z olx a później im też nie płacił. Po zgłaszaniu na policję okazuje się że ma mnóstwo spraw i długów i jest niewypłacalny.
Jeszcze miesiąc temu namawiał nas na wykonanie fundamentu u siebie :) wydzwaniał kilka razy i zapewniał, że nie jest oszustem a w internecie są pomówienia, obiecywał że zrobi nam cenę niższa niż u konkurencji ;)
Niektórym i ciasta przynosił, żeby tylko podpisali z nim umowę :) Złotousty Adaś. Psychopata i manipulant https://www.facebook.com/groups/1633011720347471/permalink/3511620259153265/
Witam. Wy wszyscy mieliście chociaż pieniądze na życie. Ja pracowałem u gościa z Brzegu,Grzegorza.. Moja dziewczyna była w ciąży. Wciąż słyszałem,że czeka na przelew,już załatwił pieniądze itp.Zalatwilem fałszywa umowę,by wziąć kredyt. Nie udało się. Wyrok,rozpad związku,itp
Zapewne chodzi o Michała Zarychte, firma Żarbud (Żarbrud?) uważajcie!!
Chodzi o Adama "Krystiana" M. https://www.facebook.com/groups/1633011720347471/permalink/3530728740575750/
Adam M. przywłaszczył ogromne kwoty, pobierając zaliczki od inwestorów, co pozwala mu teraz na zatrudnienie najlepszych adwokatów. Wykorzystuje pieniądze poszkodowanych, by finansować swoją obronę przeciwko nim – to absolutna patologia. Pod pretekstem prowadzenia spółki Adam M. popełniał przestępstwa, a odpowiedzialność usiłuje przerzucić na samą spółkę, której formalnie jest prezesem. W obecnym systemie każdy może założyć spółkę, pobrać zaliczki od inwestorów, doprowadzić do jej upadłości, a następnie twierdzić, że nie przewidział takiego rozwoju sytuacji. To daje możliwość bezkarnego przywłaszczania pieniędzy i unikania odpowiedzialności poprzez zasłanianie się fikcyjnym bankructwem. Każdy z nas może tak zrobić. Polskie prawo wydaje się stworzonym narzędziem, by trzymać "maluczkich" pod kontrolą, zamiast chronić uczciwych ludzi przed oszustami. Dodatkowo, polskie prawo wymaga udowodnienia, że oszustwo było zaplanowane już przed podpisaniem umowy. Jak to zrobić? Przed podpisaniem dokumentów Adam M. prezentował się jako człowiek godny zaufania – obiecywał złote góry i sprawiał wrażenie profesjonalisty. Problemy zawsze zaczynały się dopiero po podpisaniu umowy i przelaniu pieniędzy. XXI wiek a u nas wciąż dziki zachód.
W Wałbrzychu też działa Zbigniew Z. .Pomimo wyroków sądowych jest bezkarny bo cały majątek przepisany jest na żonę.
Teraz już nie da się tak poprostu przepisać majątku bo nawet jak tak zrobi to ma odpowiedzialność z przepisanego majątku i egzekucję z niego
Moim zdaniem on nie powinien wyjść z pierdla, dopóki nie odpracuje wszystkiego co ukradł. Oczywiście wszystko co ukradł powinno być liczone z odsetkami i uwzględniać dodatkowe straty klientów oraz pensje ludzi, którzy będą sie zajmować rozliczaniem tego długu. Czyli prawdopodobnie to byłoby dożywocie.