Reklama

Stal Nysa - Gwardia Wrocław. Zatrzymać lidera na jego terenie [ZAPOWIEDŹ]

05/12/2018 16:47

Po trudnym boju na własnym terenie, czas na kolejny wyjazd. Tym razem wyzwanie wyjątkowo trudne, bo rywalem siatkarzy Gwardii Wrocław będzie absolutny top 1. ligi i obecny lider - Stal Nysa, z którą w swojej karierze zetknęło się kilku obecnych Gwardzistów.

O sobotnim meczu z MCKiS-em Jaworzno zawodnicy Piotra Lebiody z pewnością woleliby jak najszybciej zapomnieć. Sporo własnych błędów w polu serwisowym i w przyjęciu, przełożyły się na słaby wynik w tym spotkaniu. Przegrana 1:3 dała do myślenia. Czasu na to nie ma zbyt wiele, na rozkładzie w krótkim odstępie czasu są bowiem dwa kolejne ligowe sprawdziany.


W starciu z ekipą z Jaworzna zabrakło kontuzjowanego Arkadiusza Olczyka. Środkowy pod koniec zeszłego tygodnia doznał kontuzji stawu skokowego. Czy będziemy mogli się go spodziewać w kolejnym meczu? Póki co wydaje się to być pytaniem retorycznym... A bardzo szkoda, bo Olczyk to jedna z wiodących postaci ww wrocławskim zespole od startu sezonu.

Reklama

Pierwszym rywalem w tym tygodniu będzie ekipa z najwyższej półki. Stal Nysa to doświadczony pierwszoligowiec, który na zaplecze PlusLigi dostał się na początku lat 90. W 1996 roku wywalczył Puchar Polski, a w latach 2000-2005 występował w Polskiej Lidze Siatkówki. Później dość nieoczekiwanie spadł do 1. ligi, gdzie na stałe się zadomowił. W 2012 roku zdobył tytuł mistrza, a trzy lata później wicemistrza. Obecnie zajmuje pozycję lidera z liczbą 28 punktów. Dotychczas przegrał tylko dwa spotkania - z Norwidem Częstochowa 2:3 i z BBTS-em Bielsko-Biała 1:3.


Stal Nysa jest również szczególnie bliska dla kilku obecnych siatkarzy GWR. W swojej siatkarskiej przeszłości, barwy Nysy reprezentowali Błażej Szymeczko, Arkadiusz Olczyk, Łukasz LubaczewskiBartłomiej Dzikowicz.

Reklama

Opolski klub jest prowadzony przez postać, której nie trzeba przedstawiać w siatkarskim świecie. Mowa o Krzysztofie Stelmachu. Zanim zaczął karierę trenerską sam grał przez wiele lat. Swoją przygodę zaczął w AZS-ie Strzegom, potem trafił do AZS-u Częstochowa, z którym wywalczył mistrzostwo Polski  1990 roku. Później przez 14 lat był związany z ligą włoską. Siatkarską karierę zakończył w 2008 roku po trzech sezonach spędzonych w PGE Skrze Bełchatów. Poza imponującym klubowym CV, ma za sobą także występy z orzełkiem na piersi. Reprezentował kraj między innymi na igrzyskach olimpijskich w Atlancie (1996 rok). Doświadczenie zebrane na boisku z pewnością pomaga mu w prowadzeniu kolejnego siatkarskiego pokolenia. Zaczynał od szkolenia ekip z PlusLigi, natomiast w zeszłym roku doprowadził AZS Częstochowa do mistrzostwa 1. Ligi. Obecne sukcesy Stali w lidze są na pewno zasługą pracy u boku tak doświadczonego szkoleniowca.


Stal musi, Gwardia może. Z takiego założenia mogą wychodzić kibice, którzy będą trzymać kciuki za wrocławski zespół. Na pewno w zespole trenera Lebiody potrzeba przełamania na boisku. Dwie ligowe porażki nie są jeszcze powodem do ogłaszania trudnej sytuacji, ale z pewnością to jest moment, w którym zespół powinien zafunkcjonować. I pokazać, że choć faworytem środowego spotkania nie jest, potrafi grać siatkówkę, która tak cieszyła oko od początku tego sezonu.

Reklama

Gwardia Wrocław o przełamanie chwilowej niemocy powalczy już w środę - 5 grudnia o 18:00. Relacja radiowa będzie dostępna na fanpage"u Gwardii Wrocław.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości