Śląsk Wrocław w derbach pokonał 2:0 KGHM Zagłębie Lubin. Zielono-biało-czerwoni wiosną straszą rywali stałymi fragmentami gry. Teraz znów udało się skorzystać z tej broni.
- Dla nas, dla kibiców to było bardzo ważne zwycięstwo. Wszyscy są zadowoleni - mówił po meczu z KGHM Zagłębiem Lubin Wojciech Golla.
- Wydaje mi się, że Zagłębie miało dwie takie lepsze sytuacje, ale po naszym błędzie, a tak z akcji wydaje mi się, że nie mieli nic. Fajnie, że zagraliśmy na zero z tyłu i to na pewno cieszy - dodał obrońca WKS-u.
Wrocławianie rozegrali drugie spotkanie na własnym po przerwie zimowej. Po raz drugi zmierzyli się z Zagłębiem, tyle tylko, że teraz tym z Lubina. Wcześniej Śląsk ograł Zagłębie Sosnowiec. W obu meczach podopieczni trenera Vitezslava Lavicki zwyciężyli 2:0.
Śląsk wiosną straszyli rywali. Straszy rywali stałymi fragmentami gry, które ma doskonale opanowane. - Dużo trenujemy ostatnio stałe fragmenty gry. Zdobyliśmy po nich bramki, także wszyscy są zadowoleni - wyjaśniał Golla.
- Mieliśmy dni poświęcone na stałe fragmenty. Wiadomo, każdy szuka elementu zaskoczenia. Trenerzy wybrali takie warianty. Fajnie, że udało się strzelić ze stałego fragmentu, bo to potwierdza, że nasza praca idzie w dobrym kierunku - dodał inny z obrońców, Mateusz Cholewiak.
To właśnie po stałych fragmentach gry wrocławianie strzelali gole w spotkaniu z KGHM Zagłębiem Lubin. Gole, które pozwoliły na zwycięstwo 2:0 i dzięki temu odskoczenie w tabeli Lotto Ekstraklasy od rywali w walce o utrzymanie w lidze. Zielono-biało-czerwoni po meczu mogli złapać głębszy oddech.
Pierwszy mecz po przerwie zimowej zakończył się zwycięstwem WKS-u. Drugi - porażką. Śląsk przegrał w Krakowie z Wisłą. Zwycięstwo z drużyną z Lubina - tym bardziej, że była to derbowa potyczka, podniosło morale zawodnikom z Wrocławia.
- Wiadomo, porażka zawsze boli, ale wiedzieliśmy jaki mecz nas czeka, że to są derby. Tym bardziej, że wiadomo, jak skończyły się poprzednie w Lubinie. Za wszelką cenę chcieliśmy więc zmazać tę plamę i pokazać, że po prostu chcemy zwyciężać, piąć się w tabeli. To się udało. Może po nerwowym początku pierwszej połowy, ale później kontrolowaliśmy mecz. Wydaje mi się, że nasze zasłużone zwycięstwo - skomentował Cholewiak.
- Na pewno taki wynik podnosi morale po meczu z Wisłą Kraków - tym bardziej, że z Wisłą nie bylibyśmy słabszym zespołem. Przegraliśmy mecz po karnym po VAR-rze. Fajnie to wygląda, tracimy mało bramek. Oby tak dalej - zaznaczył Golla.
Najbliższym rywalem Śląska Wrocław będzie Piast Gliwice, a więc zespół zajmujący czwarte miejsce w tabeli. To spotkanie zostanie rozegrane już w piątek 1 marca o godzinie 18.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze