Miało się skończyć na mandacie, ale może być więzienie. 22-letni kierowca, który brał udział w drobnej stłuczce na terenie powiatu wrocławskiego, może trafić do więzienia za posługiwanie się fałszywym prawem jazdy. Mężczyzna przyznał, że kupił dokument podczas jednej z wizyt na Ukrainie.
Interwencja na jednej z podwrocławskich dróg miała być dla policjantów rutynowa. Patrol został wezwany do niegroźnej kolizji aut osobowych.
– Funkcjonariusze obsługiwali zdarzenie drogowe i zgodnie z obowiązującymi procedurami legitymowali wszystkich jego uczestników. Swój dokument prawa jazdy okazał również 22-letni kierowca osobowego nissana – mówi sierż. sztab. Krzysztof Marcjan z KMP we Wrocławiu.
Okazany dokument od początku wydał się mundurowym podejrzany. Policjanci zwrócili uwagę na brak odpowiednich zabezpieczeń, w tym znaków z farby reagującej na światło ultrafioletowe oraz zmiennej optycznie. W trakcie rozmowy z policjantami młody mężczyzna przyznał, że nie ma uprawnień do kierowania pojazdami.
– 22-latek przyznał się policjantom, że prawo jazdy to fałszywka, którą zakupił za wschodnią granicą za kwotę kilkuset euro. Miał nadzieję, że nikt nie zauważy, że nie jest to prawdziwy dokument – relacjonuje policjant. – Funkcjonariusze codziennie mają do czynienia z oryginałami i bardzo szybko są w stanie zauważyć różnice pomiędzy nimi, a fałszywkami, co już nie raz udowadniali podczas służby na terenie dolnośląskiej stolicy – dodaje.
Teraz mieszkaniec Jeleniej Góry będzie musiał odpowiedzieć przed sądem. Za posługiwanie się podrobionym dokumentem grozi mu kara nawet 5 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze