Śląsk Wrocław przegrał z Lechią Gdańsk 0:2. - W dalszym ciągu naszym mankamentem jest skuteczność. Nie tłumaczyłbym się poprzeczkami, po prostu trzeba wcelować w bramkę i strzelić gola - mówi trener WKS-u Tadeusz Pawłowski.
Tadeusz Pawłowski: Głównym mankamentem w dalszym ciągu jest skuteczność. Nie zdobywamy bramki i nie tłumaczyłbym się poprzeczkami. Z tych sytuacji trzeba wcelować w bramkę i po prostu strzelić gola. Łatwo tracimy bramkę i znowu przegraliśmy mecz, w którym można było zrobić coś więcej.
Graliśmy dwa mecze - na pewno nie można porównywać Cracovii czy Górnika do Lechii - i w Krakowie i w Zabrzu obrona w miarę dobrze funkcjonowała. W tym momencie mamy taką kadrę, jaką mamy, ja nie chciałbym nikogo krytykować, gramy wszyscy razem. We wtorek mamy bardzo ważny mecz, jeśli nie najważniejszy w ostatnim czasie, więc nie ma co krytykować. Na pewno wiele rzeczy jest do poprawy, ale musimy dać z siebie to, co najlepsze, a awans będzie cukrem na tym naszym torcie.
Uważam, że stać nas na dobrą serię. Na pewno do końca roku czekają nas ciężkie mecze z Lechem, Koroną i Pogonią, na pewno nie będzie łatwo, ale w dalszym ciągu nie poddajemy się. Chcemy wygrać Puchar Polski, jeśli w meczu pucharowym z Miedzią będzie dobrze, to zobaczymy, jak będzie to wyglądało na Lechu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze