Reklama

Tak zatrzymano bandytę, który postrzelił policjantów. Kulisy obławy policji

02/12/2023 12:23

Kilkuset policjantów, kilkadziesiąt radiowozów, zablokowane wszystkie wyjazdy z miasta - policja robiła wszystko, by jak najszybciej zatrzymać groźnego bandytę, który w piątek wieczorem poważnie postrzelił dwóch policjantów, a potem uciekł. Do pracy ściągnięto nawet policjantów na urlopach. - Ten człowiek realnie zagrożał mieszkańcom - mówią dziś policjanci. To dlatego po 3 w nocy do wszystkich wrocławian i mieszkańców okolicznych powiatów wysłano SMS z ostrzeżeniem.

ZOBACZ ZDJĘCIA Z ZATRZYMANIA - KLIKNIJ


- Zaraz po tym, gdy na telefony przyszły alerty, przy pętli tramwajowej na Biskupinie zaroiło się od policji - opowiadają nam okoliczni mieszkańcy. Nad ranem policjanci w oznakowanych i nieoznakowanych radiowozach przeczesywali m.in. okolice ogrodu zoologicznego, ulicy Spółdzielczej, Olszewskiego, Dembowskiego, Bacciarellego, Mickiewicza i Monte Cassino. 


Policja już wtedy wiedziała, że poszukiwany od kilku godzin Maksymilian F. ukrywa się na Wielkiej Wyspie. Na najbliższym wyjeździe z miasta - w kierunku Wschodniej Obwodnicy Wrocławia - patrole spradzały każdy samochód. - To były bardzo drobiazgowe kontrole. Zaglądali nawet do wszystkich bagażników - opowiadają nam wrocławianie.

Reklama

ZOBACZ ZDJĘCIA Z ZATRZYMANIA - KLIKNIJ


Jak namierzono bandytę? Rozpoznali go świadkowie? Jego telefon komórkowy zalogował się tu do sieci? A może mężczyna próbował coś kupić, płacąc kartą? Policja nie zdradza szczegółów. Wiadomo jednak, że około godz. 9 zbiega zauważyli policjanci przeczesujący okolice Stadionu Olimpijskiego. Szedł przez zarośla między stadionem, a Odrą. - Gdy zauważył policjantów, próbował uciekać przed policją. W chwili zatrzymania miał przy sobie broń - relacjonował Łukasz Dutkowiak, rzecznik dolnośląskiej policji. Maksymilian F. został zatrzymany i obezwładniowy. Trafił prosto za kratki. Jeszcze dziś ma zostać przesłuchany przez prokuratora. - Po przeprowadzeniu czynności procesowych z podejrzanym prokurator Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej podejmie decyzje co do skierowania wniosku o zastosowanie wobec Maksymiliana F. środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania - zapowiedziała Prokuratura Krajowa.



Reklama

- Mężczyzna podejrzany jest o usiłowanie zabójstwa policjantów. Grozić mu może kara dożywotniego pozbawienia wolności - podkreślił Łukasz Dutkowiak.


Maksymilian F. mieszkał na wrocławskim Muchoborze Wielkim. Dwa tygodnie temu wystawiono za nim list gończy, bo miał odsiadywać półroczny wyrok więzienia za oszustwo. - Jeżeli policja będzie próbowała się do mnie zbliżyć, otworzę ogień pierwszy - groził już miesiąc temu na Instagramie. W piątek wieczorem został zatrzymany. Gdy policjanci nieoznakowanym hyundaiem wieźli go do aresztu, na ulicy Sudeckiej zaczął do nich strzelać. Poważnie ranił ich w głowy i uciekł. Policjanci walczą o życie w szpitalu. Ich stan jest krytyczny.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ: Strzelanina we Wrocławiu. Bandyta zatrzymany. Próbował uciekać, miał broń


g

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości