Ciężkie jest życie sympatyków piłkarskiego Śląska Wrocław. W piątek podopieczni Tadeusza Pawłowskiego znów byli bliscy korzystnego rezultatu, ale ostatecznie przegrali z Lechem w Poznaniu 0:2. Taki stan rzeczy nie może nikogo dziwić, wszak wrocławianie w ostatnim czasie znacznie obniżyli loty, chociaż akurat w Poznaniu niewiele zabrakło, by wywieźć jedno "oczko".
Na kwadrans przed końcem pojedynku golem kolejki popisał się Joao Amaral, który przepięknym strzałem z dystansu zaskoczył Jakuba Słowika. Śląsk do samego końca walczył choćby o remis, co skrzętnie wykorzystał Lech, w ósmej minucie doliczonego czasu przeprowadzając zabójczą kontrę, którą wykończył Christian Gytkjaer.
Lech Poznań - Śląsk Wrocław 2:0 (0:0)
Bramki: Amaral 75, Gytkjaer 90
Lech: Burić - Gumny, Janicki, Vujadinović, Kostewycz, Makuszewski (56 Klupś), Tiba, Trałka, Amaral (90 Rogne), Jóźwiak (60 Raduț), Gytkjaer.
Śląsk: Słowik - Broź, Pawelec, Golla, Cotra, Gąska, Tarasovs, Radecki, Chrapek (78 Szczepan), Cholewiak, Robak.
żółte kartki: Makuszewski, Trałka, Amaral oraz Golla, Chrapek, Słowik.
widzów: 12 545.
sędzia: Bartosz Frankowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze