Reklama

Tomasz Skrzypek: Igor był świetnym chłopakiem [WSPOMNIENIE]

22/05/2017 14:23

Igora Stachowiaka, 25-letniego wrocławianina, który rok temu zmarł na komisariacie przy ul. Trzemeskiej i jest podejrzenie, że stało się to z winy policjantów, wspomina Tomasz Skrzypek, znany wrocławski kickbokser.

Tomasz Skrzypek poznał Igora Stachowiaka, gdy ten był nastolatkiem. - Był synem mojego znajomego, od którego kupiłem klub muzyczny. Grał w koszykówkę i był w tym naprawdę dobry. W wieku 18-19 lat nabawił się kontuzji barku i dlatego przestał grać – opowiada Skrzypek.


Na jakiś czas stracili kontakt. Odnowili go w 2012 roku. Przez dwa tygodnie mieszkali w jednym pokoju podczas terapii uzależnień w ośrodku Mandala w podwrocławskim Mirkowie. To tam Tomasz Skrzypek namówił Igora na powrót do sportu. Przez kolejne trzy lata trenował go w kickboxingu.

Reklama

- Był rewelacyjny. Chciałem przygotować go do mistrzostw Polski – dodaje.


Później ich kontakt znów się urwał.


- Raz do mnie zadzwonił. Miał problemy osobiste, takie jak każdy z nas. Chciał pogadać, był trochę zagubiony. Ale był fajnym, uśmiechniętym chłopakiem. Wszyscy go lubili. Nigdy nie stwarzał problemów. Mógł wiele osiągnąć – wspomina Tomasz Skrzypek.


Igor Stachowiak zmarł dokładnie pół roku przed swoimi 25. urodzinami. Mieszkał na Krzykach.


Więcej o sprawie piszemy tutaj: http://www.tuwroclaw.com/wiadomosci,w-komisariacie-dusili-i-dlugo-razili-paralizatorem-25-latka-pozniej-zmarl-policja-trzyma-w-tajemnicy-dane-policjanta-podsumowanie,wia5-3266-33470.html

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości