Mimo trwającej aż godzinę reanimacji nie udało się uratować życia 74-letniego wędkarza, który zaczął tonąć w Odrze, próbując uwolnić zaplątaną w zarośla łódkę. Do wypadku doszło w ookolicy starorzecza Odry pod Ścinawą w powiecie lubińskim.
Wszystko działo się we wtorek około południa. - Dyżurny otrzymał zgłoszenie od mężczyzny, że jego 74-letni kolega wpadł do wody i tonie. Z informacji wynikało, że w pobliżu nie ma nikogo, kto mógłby udzielić mu pomocy, gdyż zgłaszający sam nie był w stanie wyciągnąć mężczyzny z wody - relacjonuje asp. szt. Łukasz Dutkowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu..
Pierwsi na miejsce dotarli policjanci z komisariatu w Ścinawie. - Jeden z funkcjonariuszy natychmiast wskoczył do wody i wyciągnął na brzeg wędkarza. Policjanci niezwłocznie podjęli reanimację 74-latka, a później działania ratunkowe przejęli medycy. Akcja trwała około godziny. W tym czasie wezwano również Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Niestety życia mężczyzny ostatecznie nie udało się uratować - przekazuje Dutkowiak.
Jak doszło do tego dramatu? - Dwaj wędkarze dzień wcześniej przyjechali nad Odrę łowić ryby. Spędzili tam całą noc, mając ze sobą niewielką łódkę, która to około południa zaplątała się w zaroślach. 74-latek zdecydował, że wskoczy do wody i dopłynie do niej, aby ją odplątać. Niestety ta decyzja miała później tragiczny finał, bo w drodze powrotnej wędkarz stracił siły i do brzegu już nie dotarł - informuje policjant.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze