W sobotni poranek w wypadku, jaki miał miejsce w Żernikach Wrocławskich zginęła jedna osoba a trzy odniosły poważne obrażenia. Droga ze Strzelina do Wrocławia była przez dłuższy czas częściowo zablokowana.
Do wypadku doszło kilka minut przed godziną 6 rano w Żernikach Wrocławskich. Samochód Audi A6 z czterema osobami w środku jechał z dużą prędkością od strony autostrady A4 w kierunku wrocławskiego Jagodna. Na przejeździe kolejowym kierowca nie opanował rozpędzonego pojazdu i wypadł z drogi.
Auto z impetem wyleciało na pobocze, a następnie wpadło do rowu. Niestety kierowca pojazdu zginął na miejscu, a trzech pasażerów odniosło poważne obrażenia. Oni zostali przewiezieni do wrocławskich szpitali.
W miejscu wypadku aż przez trzy godziny ruch odbywał się wahadłowo. Około godziny 9.30 policjanci na kilkanaście minut zamknęli nawet drogę nr 395, by służby drogowe wyciągnęły rozbity pojazd z rowu. Obecnie ruch na trasie ze Strzelina do Wrocławia odbywa się już bez utrudnień.
Funkcjonariusze z drogówki na miejscu dokładnie ustalali okoliczności całego zdarzenia i badali jego przyczyny. Wszystko wskazuje jednak na to, że to nadmierna prędkość i błędy popełnione przez kierowcę były przyczynami tego tragicznego zdarzenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze