Reklama

Trudny rywal we Wrocławiu. Ślęza podejmuje wicelidera [ZAPOWIEDŹ]

16/02/2019 13:33

W meczu 18. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet Ślęza Wrocław podejmie Arkę Gdynia. To zdecydowanie najciekawiej zapowiadająca się konfrontacja tej serii spotkań.

Obie drużyny podchodzą do sobotniego starcia z innych pozycji. Ślęza w miniony weekend przegrała po dogrywce z Pszczółką Polskim-Cukrem Lublin 82:88, choć na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry prowadziła 15 punktami. Z kolei gdynianki w połowie trzeciej kwarty przegrywały dziesięcioma oczkami z Wisłą CanPack Kraków i powróciły do rywalizacji, w czwartej kwarcie tocząc zacięty bój z "Białą Gwiazdą". Ostatecznie podopieczne Gundarsa Vetry zwyciężyły 76:71.


- Porażka w Lublinie bardzo boli, znów powtórzyła się sytuacja, w której prowadzimy wysoko i w końcówce tracimy punkty. Musimy coś zrobić, żeby tego unikać. Trzy ostatnie minuty zagrałyśmy w obronie fatalnie. Każda z nas po tym meczu na pewno długo siedziała w domu i myślała nad tym, co zrobiliśmy źle, że przegraliśmy wygrane spotkanie - mówi podkoszowa Ślęzy Wrocław Daria Marciniak.

Reklama

- Na spokojnie oglądając trzecią i czwartą kwartę oprócz początku trzeciej i końca czwartej części meczu graliśmy dosyć dobrze jak na nasze poczynania w styczniu. Nie wiem, z czego wynikał brak koncentracji i nonszalancja w decydujących momentach. Często zdarza nam się tak, że konsekwentnie budując przewagę jesteśmy w stanie roztrwonić ją w ciągu kilku chwil. Za bardzo wtedy wierzymy w indywidualne umiejętności - komentuje Arkadiusz Rusin.


W zespole z Wrocławia nie ma żadnych kłopotów personalnych, wszystkie zawodniczki są gotowe do gry. W Arce trener Vetra również ma do dyspozycji 10 zawodniczek, choć brakuje mu dwóch ważnych ogniw. Kontuzjowane są Rebecca Allen oraz Paulina Misiek. Obie wystąpiły w październikowej konfrontacji Ślęzy z Arką i były odpowiedzialne za 33 z 92 punktów gdyńskiego zespołu a tamtej potyczce. Skrzydłowa reprezentacji Polski nie gra od listopada, zaś Allen brakuje w kadrze zespołu znad morza od spotkań Pucharu Polski. Reprezentantka Australii doznała kontuzji w półfinałowym meczu Pucharu przeciwko Enerdze Toruń. Jej uraz wymusił na szkoleniowcu Arki zmiany w ustawieniu zespołu.

Reklama

Gra trzema wysokimi zawodniczkami przynosi efekty w postaci kolejnych wygranych - Arka w ostatnich dziewięciu meczach przegrała tylko raz i wciąż trzyma się za plecami CCC Polkowice. Gdynianki to jedna z najlepiej zbierających i blokujących drużyn w lidze, dodatkowo podopieczne Gundarsa Vetry są jednym z najskuteczniejszych zespołów w EBLK pod względem skuteczności rzutów za 2. Cała ofensywa wiceliderek tabeli ułożona jest wokół Emmy Cannon, kandydatki do miana MVP ligi. Ślęzę czeka zatem twarda walka zwłaszcza w strefie podkoszowej. Tradycyjnie już głównym aspektem, nad którym wrocławianki pracowały w tygodniu prowadzącym do meczu jest defensywa.


Każdy mecz do końca sezonu ma spore znaczenie w kontekście układu tabeli na play-offy. Ślęza obecnie zajmuje 5. miejsce w ligowej stawce, ale mające tyle samo punktów Artego rozegrało o jeden mecz mniej. Przypomnijmy, że pierwsze cztery zespoły mają przewagę własnego parkietu w pierwszej rundzie play-off. Jest zatem o co grać, a jeśli październikowe spotkanie jest wyznacznikiem tego, czego możemy się spodziewać w sobotę, czekają nas wielkie emocje.

Reklama

Początek spotkania w hali AWF-u przy Stadionie Olimpijskim w sobotę (16 lutego) o godzinie 18:30.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości