To opowieść „o wyzwoleniu się kobiet obarczonych winą i wstydem spod silnego jarzma zadufanych w sobie mężczyzn”. W tym tygodniu we Wrocławiu kręcono zdjęcia do „Lipstick on the Glass” – anglojęzycznego debiutu wrocławianina, Kuby Czekaja.
– To historia o prawie do samostanowienia każdej istoty ludzkiej, niezależnie od płci i narzuconych norm społecznych czy kulturowych – czytamy w opisie filmu, w którym pada pytanie „kim jestem?”.
Twórcy tej produkcji podkreślają, że zadaje je sobie coraz więcej Europejczyków. – Zagubieni ludzie, którym wmawia się, jacy powinni być, szukają pomocy. Gabinety psychoterapeutów pękają w szwach, bo każde odstępstwo od normy należy leczyć. A przecież każdy ma prawo wyboru, jednak nie dla wszystkich jest to takie oczywiste – dodają autorzy tej produkcji.
Autorem filmu jest wrocławianin Kuba Czekaj, uznawany za jednego z najbardziej utalentowanych polskich reżyserów młodego pokolenia. Wyreżyserował takie filmu jak „Baby Bump” i „Królewicz Olch”.
Jego anglojęzyczny debiut, "Lipstick on the Glass", ma być dystopijną opowieścią o kobiece, która planuje porzucić swojego męża – gangstera i wstąpić do radykalnej feministycznej sekty. Producent filmu i prezes Wrocławskiej Fundacji Filmowej Paweł Kosuń mówił, że będzie to opowieść i determinacji prawie do bycia sobą niezależnie od społecznych norm, ograniczeń i płci.
Główną rolę zagra w tym filmie Agnieszka Podsiadlik, która wystąpiła wcześniej u Czekaja w „Królewiczu Olch”. U jej boku pojawi się znana z ról w serialu „Euforia” i w filmie „Tajemnice Silver Lake” aktorka Bobbi Salvör Menuez.
W tym tygodniu zdjęcia do „Lipstick on the Glass” realizowano w jednej z hal wrocławskiego Centrum Technologii Audiowizualnych. Ekipa filmowa przeniosła się do Świnoujścia.
Film otrzymał dofinansowanie od Wroclaw Film Commission, w ramach Dolnośląskiego Konkursu Filmowego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze