Według niektórych badań, co dziesiąty mieszkaniec Wrocławia to Ukrainiec. Rzeczywiście jezyk naszych wschodnich sąsiadów słychać na każdym rogu, w sklepie czy u fryzjera, a ostatnimi czasy także w gas
Lviv - kawior, wódka i bliny jest autorskim projektem Andrija, który dotarł do Wrocławia z Czerniowic z południowo-zachodniej Ukrainy w poszukiwaniu lepszego świata i perspektyw, ale niekoniecznie poprzez pracę na kuchni. Perspektywy pojawiły się dość szybko, bo niedługo po podjęciu pracy w wątpliwej jakości barze Gastrofaza na Legnickiej. Właśnie tam, krok po kroku, przechodził kolejne szczeble - od zmywaka, przez kuchnię, aż po rolę właściciela tego przybytku. A że w sercu cały czas miał opuszczony kraj i jego wspaniałą kuchnię, postanowił zmienić Gastrofazę w Lviv, a od niedawna także drugi lokal pod tym szyldem, na Zakrzowie.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze