Reklama

Udany rewanż WKS-u. Kontrolowane zwycięstwo nad Notecią [RELACJA]

01/02/2018 02:38

Koszykarze Śląska Wrocław pokonali Noteć Inowrocław 89:76 w spotkaniu 21. kolejki pierwszej ligi. Podopieczni Radosława Hyżego niemal przez pełne 40 minut kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie i odnieśli zasłużone zwycięstwo. Świetne zawody rozegrali zdobywcy double-double - Aleksander Dziewa (17 punktów, 11 zbiórek) i Jan Grzeliński (20 punktów, 10 asyst). Najskuteczniejszym zawodnikiem WKS-u był Jakub Musiał, który rzucił 21 "oczek".

Pod nieobecność kontuzjowanego Adriana Mroczek-Truskowskiego, opaskę kapitańską przejął Jakub Musiał. W pierwszej piątce znaleźli się oprócz niego Jan Grzeliński, Mikołaj Ratajczak, Aleksander Dziewa i Karol Michałek. Wrocławianie od początku spotkania imponowali świetną skutecznością zza łuku, która pozwoliła zbudować kilkupunktową przewagę nad gośćmi. W pierwszej kwarcie podopieczni Radosława Hyżego trafili aż 7 trójek. Rywale odgryzali się prostą, aczkolwiek skuteczną koszykówką - rzutami po zasłonie i grą tyłem do kosza wysokich. Optycznie lepsze wrażenie sprawiali gospodarze, ale dwa celne rzuty osobiste Aleksandra Filipiaka w końcówce pierwszej części gry doprowadziły do remisu 32:32.


W drugiej ćwiartce Śląsk ponownie odskakiwał na kilka punktów, zawodnicy Marcina Grockiego cały czas trzymali się jednak blisko. Dobre zawody rozgrywał ligowy wyjadacz Wojciech Żurawski, a wspomagali go Grzegorz Małecki czy Łukasz Paul. Wojskowi w dalszym ciągu starali się kąsać zza łuku, z dobrej strony pokazał się wchodzący z ławki Karol Kutta. Ostatecznie Noteć osiągnęła swój cel i nie dała odskoczyć gospodarzom przed przerwą. Po dwóch kwartach prowadzili oni tylko 51:46.

Reklama

Trzecia część meczu okazała się najbardziej nerwową ze względu na grę zawodników Radosława Hyżego. Koszykarze WKS-u złapali kilka przestojów w ataku, przez co inowrocławianom w końcu udało się doprowadzić do remisu. Fakt ten musiał podziałać na gospodarzy motywująco, gdyż od tego momentu zaczęli grać na tyle dobrze, że rywal nie był już w stanie ich dogonić.


W decydującą kwartę wrocławianie wchodzili prowadząc 70:64 i przez pierwsze trzy minuty powstrzymali zawodników Noteci od trafiania do kosza. Gdy goście zdobyli pierwsze punkty, było już 77:66 dla Śląska. Goście zdołali pod koniec meczu zbliżyć się jeszcze na różnicę 7 oczek, wrocławianie w pełni kontrolowali jednak przebieg wydarzeń na parkiecie i ostatecznie zwyciężyli 89:76.

Reklama

- Opaska kapitana rzeczywiście mi się dziś przysłużyła, udało się zdobyć 21 punktów i zagrać fajny mecz, ale wygraliśmy nie tylko dzięki mojej w miarę dobrej postawie, a postawie całej drużyny. Zagraliśmy naprawdę dobrze, nie licząc kilku przestojów, które chcemy w przyszłości wyeliminować. W ataku mimo to byliśmy dziś naprawdę skuteczni - mówił po meczu Jakub Musiał.


Następny rywal WKS-u to Siarka Tarnobrzeg, która notuje obecnie serię już sześciu porażek z rzędu. Z jednej strony gospodarze sobotniego meczu z pewnością za wszelką cenę chcą się przełamać, z drugiej - wydaje się, że moment ich kryzysu jest dla Śląska świetną okazją na trzecie w nowym roku zwycięstwo. Początek spotkania w sobotę (3 lutego) o godzinie 18.

Reklama

Śląsk Wrocław - Noteć Inowrocław 89:76 (32:32, 19:14, 19:18, 19:12)
Śląsk: Musiał 21 (4), Grzeliński 20 (3), Dziewa 17 (2), Kutta 9 (1), Ratajczak 7 (1), Michałek 6, Stawiak 4, Pławucki 3, Bluma 2, Żeleźniak 0.
Noteć: Małecki 21 (2), Paul 17 (2), Żurawski 17, Filipiak 16 (3), Sroczyński 4, Szczepanik 1, Marciniak 0, Adamczewski 0.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości