Reklama

W Ekstraklasie nie idzie, zostaje Puchar Polski. Śląsk zagra z Miedzią Legnica

03/12/2018 18:51

To nie jest taki sezon, o jakim marzono w Śląsku Wrocław. W Ekstraklasie drużynie nie idzie, zwłaszcza przed własną publicznością, a czołowa ósemka w lidze odjechała daleko. Śląskowi pozostała jeszcze walka w Pucharze Polski, aby ugrać w tym sezonie coś więcej niż tylko kolejną porcję rozczarowania. W 1/8 finału rozgrywek pucharowych, wrocławianie podejmą Miedź Legnica.

W tym sezonie oba zespoły już się spotkały ze sobą na boisku. I każdy z nich zabrał z tego meczu zupełnie różne odczucia. W piłkarzach Miedzi siedzi głęboko zadra, a dla graczy Śląska to jeden z jaśniejszych momentów tego mizernego sezonu. W Legnicy Śląsk rozbił Miedź 5:0 i wtedy wydawało się, że wrocławianie będą na fali wznoszącej. Jak się później okazało, był to jeden z kilku ekscesów wrocławian, czyli meczów, kiedy grali tak, że ręce same składały się do oklasków. Czyli inaczej niż zwykle, kiedy kibicom Śląska ręce opadały.


Legniczanie zaś po dotkliwej porażce ze Śląskiem wpadli w dołek i przez cały listopad nie byli w stanie wygrać meczu. Miedź dopiero kilka dni temu wreszcie się przełamała w lidze, wygrywając u siebie z Wisłą Kraków 2:0. Czy to była jaskółka niosąca zapowiedź rosnącej formy legnickiej ekipy? To się okaże, a materiałem badawczym będzie m.in. mecz we Wrocławiu ze Śląskiem w 1/8 finału Pucharu Polski.

Reklama

Gospodarze do tego spotkania przystąpią z przewagą psychologiczną, zbudowaną właśnie dzięki wspomnianej wcześniej okazałej wygranej w Legnicy. Ale z drugiej strony - w tym sezonie nikt Miedzi nie zranił tak mocno, jak Śląsk, a takie ciosy należy pomścić. Okazja do tego będzie idealna, bo wyrzucenie Śląska z Pucharu Polski na jego stadionie, do tego w momencie, kiedy wrocławianie są w dołku - to byłaby idealne podziękowanie Miedzi za przeczołganie jej w meczu ligowym.


- To będzie dla nas duże wyzwanie, choć naturalnie jesteśmy w stanie mu sprostać. Dla nas to będzie jak mecz finałowy, bo zwycięzca przechodzi dalej, przegrany odpada, a wygrany trafi do wąskiej grupy najlepszych zespołów - ocenia Tadeusz Pawłowski, trener Śląska Wrocław.

Reklama

Doświadczony szkoleniowiec traktuje mecz z Miedzią bardzo poważnie. Dlatego pojawił się w weekend na stadionie w Legnicy i obejrzał na żywo jej wygrany mecz z Wisłą. Tadeusz Pawłowski po tej wizycie ma swoje wnioski dotyczące gry “Miedzianki”.


- Miedź gra już zupełnie inaczej niż w październiku, bardziej defensywnie, stawia też na innych piłkarzy. Dlatego na pewno to będzie mecz inny niż nasze pierwsze spotkanie w tym sezonie. Nie będę typował wyniku, czy to będzie zwycięstwo wysokie lub niskie, albo po rzutach karnych. Awansuje jedna drużyna i chcę, aby to był Śląsk Wrocław - dodaje trener wrocławskiej drużyny.

Reklama

W składzie Śląska na pucharowy mecz z Miedzią Legnica zabraknie kilku ważnych piłkarzy. Bramkarz Jakub Słowik wraca do zdrowia i rytmu treningowego po kontuzji, dlatego powrót na boisko jeszcze przed nim. Podobnie ma się sprawa z pomocnikiem Michałem Chrapkiem. Do listy nieobecnych dopisać trzeba naturalnie Jakuba ŁabojkęKamila Dankowskiego - obaj leczą urazy od dłuższego czasu. Znak zapytania stawiamy zaś przy Piotrze Celebanie. Kapitan Śląska narzeka na uraz i nie wiadomo, czy będzie w stanie zagrać przeciwko legnickiej Miedzi.


1/8 finału Pucharu Polski, Śląsk Wrocław - Miedź Legnica, wtorek (4 grudnia), Stadion Wrocław przy Alei Śląskiej, godz. 17.


Łukasz Maślanka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości