Wrocławski Tarnogaj wciąż się rozrasta. Zdaniem Tomasz Myszko, lidera projektu nr 32 pomimo wzrostu liczby bloków mieszkalnych, na osiedlu nie zwiększa się liczba miejsc, które sprzyjałyby integracji mieszkańców i relaksowi. Dzięki realizacji projektu WBO, taki miejscem ma stać się Wzgórze Tarnogajskie.
Numer projektu: 32
Próg budżetowy: do 750 tys. zł
W którym miejscu powstanie inwestycja? Jak to miejsce wygląda obecnie?
Wzgórze Tarnogajskie to duży zaniedbany teren zielony. Trawa po pas i hałdy śmieci uniemożliwiają jego wykorzystanie. Mieszkańcy chcą je zamienić w Lokalne Centrum Relaksu.
Na samym końcu ulicy Ziębickiej, tuż za ogródkami działkowymi, znajduje się wzgórze, które powstało w wyniku rekultywacji dawnego składowiska odpadów pochodzących z pobliskiej gazowni. Formalnie nie posiada ono nazwy, a miejscowi nazywają je różnie: Wysyp, Kilimandżaro czy po prostu Tarnogajskie.
Na czym polega inwestycja?
Wzgórze to ma duży potencjał, który dzięki niewielkim środkom można zacząć wykorzystywać. Przede wszystkim wymaga ono uprzątnięcia i wyznania ścieżek spacerowych. Niezbędne są też kosze na śmieci, by nie wróciło ono zbyt szybko do obecnego stanu, czy ławki. W naprawdę niedużej odległości od bloków, mieszkańcy mogliby odnaleźć swoją strefę relaksu.
Dlaczego ten projekt jest ważny dla mieszkańców?
Tarnogaj gwałtownie zmienia się z kameralnego, w dużej mierze przemysłowego osiedla w kolejną wrocławską sypialnię. Wraz za kolejnymi blokami mieszkalnymi, niestety nie powstają nowe „miejsca spotkań”. Wciąż brakuje tu publicznych przestrzeni, w których zarówno starzy, jak i nowi osiedla mieszkańcy mogliby spędzać czas. Choć istnieją ogródki działkowe, nie stanowi to rozwiązania problemu, gdyż są one zamknięte, a ich właściciele to często mieszkańcy zupełnie innych dzielnic Wrocławia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze