Liczba skrzatów stojących w różnych częściach Wrocławia już dawno przekroczyła 300. Nowe krasnale pojawiają się w różnych miejscach i z przeróżnymi atrybutami. Jeden z nich nie może usiedzieć na swoim miejscu i już w najbliższy piątek wyruszy do Warszawy.
Mowa o Życzliwku Podróżniku, który w tym tygodniu wyruszy w swoją kolejną podróż. Po Łodzi, Poznaniu, Gdańsku i Szczecinie, skrzat zawita do stolicy. – Jeden z naszych krasnali to miłośnik wszelakich podróży. Tym razem jego ciekawość świata i umiłowanie przygody skierowało go w stronę Warszawy – zapowiada Wioletta Samborska, dyrektorka Biura Promocji Miasta i Turystyki Urzędu Miejskiego we Wrocławiu.
Wraz ze skrzatem do Warszawy wybiera się miejska delegacja, która będzie promować nasze miasto w stolicy. Życzliwek Podróżnik w najbliższy piątek o godz. 12:45 stanie na nadwiślańskim Bulwarze Karskiejgo. – Jesteśmy zachwyceni, że będziemy gościć w naszym mieście kogoś tak niezwykłeg – zapewnia Wioletta Paprocka-Ślusarska, zastępca dyrektora Biura Marketingu Miasta st. Warszawa. – Jesteśmy przekonani, że Krasnal Podróżnik urozmaici niejeden weekend warszawskim rodzinom, stanowiąc szczególną atrakcję dla dzieci. A może komuś z nas przyniesie również szczęście? – dodaje.
Niewielkie rzeźby wrocławskich krasnali pojawiają się w mieście sukcesywnie od 2005. Obecnie jest ich ok. 400, ale liczba ta stale rośnie. Figurki stały się integralną częścią przestrzeni miejskiej Wrocławia oraz swoistym zjawiskiem społecznym i turystycznym. Nowe postacie tworzone są przez artystów z całej Polski, a ich opiekunami są instytucje publiczne, firmy oraz osoby prywatne. Organizowane są specjalne wycieczki szlakiem krasnali, gry plenerowe, spektakle teatralne oraz wydawane mapy dla turystów chcących połączyć odnajdywanie kolejnych figurek ze zwiedzaniem Wrocławia.
Swojego krasnala może mieć każdy. Do ustawienia figurki potrzebna jest tylko zgoda właściciela terenu, na którym skrzat ma stanąć. Nie są potrzebne do tego żadne ustalenia z Urzędem Miejskim Wrocławia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze