Wiceprezes MPK broni decyzji o zakupie tramwajów wyprodukowanych przez poznański Modertrans i podkreśla, że przewoźnik dba o potrzeby osób niepełnosprawnych. - Jeśli uzyskamy zgodę właściciela i unijne finansowanie, to jako firma zamierzamy skorzystać z prawa opcji i kupić kolejne takie pojazdy - zapowiada Patryk Wild.
W grudniu zeszłego roku do Wrocławia trafiło sześć zamówionych przez MPK tramwajów Moderus Beta MF 19AC, wyprodukowanych przez poznańską firmę Modertrans.
Również w grudniu - jak już donosiliśmy - na Facebooku pojawiła się akcja "Nie kupujcie więcej Moderusów Bieda do Wrocławia". Jej celem - jak tłumaczyli organizatorzy - było to, by MPK nie rozszerzało zamówienia dla Modertransu.
Przypomnijmy bowiem, że taką opcją daje zawarta latem zeszłego roku umowa z producentem - w kontrakcie znalazła się klauzula o możliwości rozszerzenia zakupów w przyszłości o kolejne 16 sztuk.
- Te tramwaje to przestarzała konstrukcja oparta na nieśmiertelnej stopiątce z Konstalu. Ma jedynie 25% niskiej podłogi, poprzeczne stopnie i pojedyncze siedzenie. Szkoda środków unijnych na taki tramwaj! Apelujemy, by władze miasta i MPK się opamiętały i kupowały nowoczesne tramwaje ze 100% niskiej podłogi jak czyni to Warszawa czy Kraków - podkreślali autorzy internetowej inicjatywy.
Wiceprezes broni moderusów
Do tych zarzutów, na platformie Blogi Wrocław, odniósł się Patryk Wild, wiceprezes MPK ds. inwestycji i rozwoju, który odpiera zarzuty, że nowe tramwaje nie podobają się wrocławianom.
- Twierdzenie takie to po prostu zwykła uzurpacja, która sprowadza się do przypisywania swoich przekonań jakiejś większej grupie ludzi. Tymczasem facebookowy protest w sprawie niekupowania tych pojazdów mimo szerokiego nagłośnienia we wszystkich lokalnych mediach poparło 296 internautów w 700-tysięcznym mieście. Taka jest właśnie prawdziwa skala „niezadowolenia” z zakupu moderusów we Wrocławiu, w którym komunikacja jest od dawna w centrum uwagi, a poparcie protestu było banalnie łatwe i sprowadzało się jedynie do kliknięcia ikonki „lubię to” - podkreśla Wild.
Jak zapewnia wiceprezes MPK, potrzeby osób niepełnosprawnych są dla przewoźnika priorytetem.
- Planując zakup tramwajów, to właśnie od rozmowy z reprezentantem środowiska osób niepełnosprawnych zaczęliśmy konstruowanie specyfikacji istotnych warunków zamówienia. I to z tych kręgów pochodziły głosy, że znacznie ważniejsze jest zwiększenie ogólnej liczby pojazdów, z których mogą skorzystać osoby niepełnosprawne, od tego, aby nowe pojazdy były całkowicie niskopodłogowe - tłumaczy Patryk Wild.
Wiceprezes przewozowej spółki podkreśla, że MPK kupuje pojazdy kierując się zasadą solidarności społecznej i w związku z tym uwzględnia interesy tych grup społecznych, które potrzebują opieki i wsparcia, a więc m.in. osób z ograniczeniami ruchowymi.
- Ponieważ cena pojazdów całkowicie niskopodłogowych jest radykalnie wyższa od tych, które niską podłogę mają jedynie w części, to decyzja o zakupie taboru całkowicie niskopodłogowego spowoduje, że jego wymiana potrwa znacznie dłużej. A to oznacza, że część społeczeństwa znacznie dłużej podlegać będzie komunikacyjnemu wykluczeniu - wyjaśnia Wild.
Patryk Wild zapewnia też, że MPK będzie kupować również tramwaje całkowicie lub niemal całkowicie niskopodłogowe.
- Dotychczasowe proporcje zakupowe taboru niskopodłogowego (zakładając, że skorzystamy z prawa opcji na zakup moderusów) wyglądają tak, że około 54% kupowanego nowego taboru ma duży udział niskiej podłogi, a 46% ma człon niskopodłogowy. I takie proporcje uznajemy za prawidłowe - wyjaśnia wiceprezes MPK.
Dodaje, że podobne tendencje zakupowe panują też w innych dużych polskich miastach - Poznaniu, Szczecinie czy na Górnym Śląsku.
- Tego typu tramwaje są kupowane nie tylko z powodu niższej ceny samego zakupu pojazdu, ale również dlatego, że konstrukcje te są sprawdzone i tanie w eksploatacji. Dlatego, jeśli uzyskamy zgodę właściciela i unijne finansowanie, to jako firma zamierzamy skorzystać z prawa opcji i kupić te pojazdy - zapowiada Patryk Wild.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze