W sobotę, 21 grudnia, odbędzie się kolejny happening aktywistów Extinction Rebellion Wrocław. Tym razem ukazana zostanie w nim wieczerza wigilijna w 2050 roku. Przy stole zamiast ryby po grecku, kutii czy karpia zobaczymy puste talerze, miski wypełnione węglem, pieniędzmi, w kieliszkach płynie ropa.
Jak podkreślają organizatorzy wydarzenia, „ten dystopijny obraz ma uświadomić nam wszystkim, że nadciągająca katastrofa dotknie każdego z nas i to znacznie szybciej niż się spodziewamy, jeśli nie zaczniemy działać natychmiast”.
- Polscy rolnicy już teraz odczuwają katastrofalne skutki susz. Kolejna zima nie przynosi śniegu, który powinien zasilać wody gruntowe na wiosnę. Do końca 2019 obowiązuje zakaz połowu wyeksploatowanego dorsza bałtyckiego. Z czym, w takim razie, będziemy musieli mierzyć się za 20, 30 lat? I co do tego czasu zrobi nasz bezczynny do tej pory rząd? - pyta Ula Sowa, aktywistka Extinction Rebellion.
W towarzyszącym akcji Punkcie Informacji Klimatycznej będzie można porozmawiać o kryzysie klimatycznym i jego skutkach oraz dowiedzieć się więcej o samym ruchu i możliwości przyłączenia się do niego.
Wydarzenie odbędzie się w sobotę, 21 grudnia o godzinie 16 przy fontannie na ulicy Oławskiej.
Extinction Rebellion (XR) to międzynarodowy ruch protestujący przeciwko bierności polityków wobec zmian klimatu i utraty bioróżnorodności. Aktywiści podczas swoich protestów używają szokujących form. Ostatnimi czasy postawili szubienicę przed wejściem na jarmark bożonarodzeniowy, zrobili przemarsz czerwonych wdów po galeriach, a parę dni temu - odnosząc się do tradycji Pomarańczowej Alternatywy - w strojach kąpielowych ozdobili wrocławską choinkę bombkami z klepsydrami - symbolem szóstego wymierania gatunków.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze