Reklama

Wilk spod Milicza trafił z lasu do zoo. Za bardzo przyzwyczaił się do ludzi

08/04/2025 10:44

Do zoo we Wrocławiu trafił młody wilk z lasów pod Miliczem. Jak tłumaczą w ogrodzie, nie mógł dłużej żyć na wolności, bo wielokrotnie przychodził pod zabudowania w okolicach Milicza. Był wychudzony i tam szukał pokarmu. - Najprawdopodobniej wynikało to z tego, że był wcześniej dokarmiany przez ludzi, a być może nawet był w ludzkich rękach. W tak młodym wieku wilki łatwo i szybko przyzwyczajają się do ludzi - słyszymy.

KLIKNIJ I ZOBACZ ZDJĘCIA

O schwytanie wilka apelowali okoliczni mieszkańcy, a nawet urząd gminy. Głodny młody zwierzak coraz częściej szukał pożywienia na podwórkach pod Miliczem. Polował m.in. na hodowany tam drób. 

- Wcześniej odłowiono go, zbadano i gdy okazało się, że nie jest chory, wypuszczono do lasu. Nie było to przypadkowe miejsce, a centrum terytorium grupy rodzinnej wilków w lasach koło Milicza. Teren ten monitorowano, na fotopułapkach nagrała się para rodzicielska ze szczeniętami. Niestety po miesiącu ten sam wilczek powrócił pod zabudowania - opowiadają we wrocławskim zoo. - Najprawdopodobniej wynikało to z tego, że był wcześniej dokarmiany przez ludzi, a być może nawet był w ludzkich rękach. W tak młodym wieku wilki łatwo i szybko przyzwyczajają się do ludzi. Dlatego chodził po gospodarstwach, szukał pożywienia i próbował polować na drób. Wzbudzał niepokój mieszkańców, a gmina prosiła o jego odłowienie.

Reklama

W zoo młody wilk dostał imię - Miłek (od miejsca, z którego pochodzi). Przeszedł już kwarantannę i zapoznał się z innymi wilkami z wrocławskiego zoo. - Na początku był bardzo ostrożny, ale widać było, że chciałby bliższego kontaktu i zachowywał się zupełnie jak szczeniak. Auris okazała się zupełnie obojętna na jego popiskiwanie i próby kontaktu. Nieco inaczej zachowywała się Luna i to właśnie z nią po pewnym czasie udało się połączyć Miłka. Ich wspólny pierwszy dzień wyglądał tak, że biegania i radości młodego wilka nie było końca. Luna nie była tak ekspresyjna w okazywaniu emocji, ale co było dla nas najważniejsze – nie okazała wobec Miłka agresji i pozwoliła żeby był na jej terenie. W następnych dniach gdy zdarzało się, że mieszkająca po sąsiedzku Auris zawarczała na młodego wilka, Luna natychmiast przybiegała żeby go obronić. Na tej podstawie możemy chyba uznać, że go zaadoptowała - opowiadają opiekunowie wilków we wrocławskim zoo.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/04/2025 12:54
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Dzban_Breslau 2025-04-08 16:48:18

    Ludzi dokarmiających zwierzęta i ptaki powinno się karać. Tacy ludzie myślą że robią coś dobrego a tak naprawdę to czynią ptakom i zwierzętom krzywdę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości