Po dwóch latach od skoku stulecia, gdy z wrocławskiej sortowni pieniędzy skradziono blisko 5 milionów 400 tysięcy złotych, dolnośląskiej policji udało się zatrzymać jednego z dwóch mężczyzn podejrzanych w tej sprawie.
Mężczyzna został zatrzymany w poniedziałek, wiadomo że ukrywał się w naszym województwie - najprawdopodobniej w rejonie Środy Śląskiej, ale śledczy nie chcą ujawniać szczegółów i dokładnych okoliczności jego zatrzymania.
Postawiono już mu jednak zarzut wyłudzenia pieniędzy, a wrocławska prokuratura wystąpiła właśnie o zastosowanie aresztu tymczasowego na trzy miesiące. Dziś sąd przychylił się do tego wniosku. Mężczyźnie grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
Jak udało nam się dowiedzieć podejrzany - Krzysztof B. był w przeszłości funkcjonariuszem policji. Ze służby odszedł 12 lat, ale zdobyte umiejętności znakomicie wykorzystał podczas słynnego rabunku z marca 2010 roku.
Przypomnijmy, że w brawurowy sposób dwóch mężczyzn odjechało wtedy spod wrocławskiej sortowni pieniędzy z gotówką w kwocie 5 milionów 400 tysięcy złotych. Wiadomo, że podając się za pracowników jednej z firm ochroniarskich i będąc w uniformach służbowych, udało im się zmylić ludzi, którzy wydali im kasę. Załadowanie gotówki zajęło dokładnie 28 minut. Oszustwo wyszło na jaw dopiero, gdy na miejscu pojawił się prawdziwy konwój.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze