Władze Wrocławia chcą budowy w mieście biogazowni. Jej budową i obsługą ma się zająć nowa miejska spółka. Będą tu przetwarzane m.in. odpady kuchenne wyprodukowane przez wrocławian. Mają trafiać do kolejnego kontenera na odpady, który będzie musiał być w każdym domu.
- Przygotowywane są analizy i dokumenty prawne pod utworzenie spółki energetycznej, której celem będzie budowa infrastruktury takiej jak m.in. biogazownie komunalne oparte na technologii mokrej i suchej - czytamy w dokumencie, do którego dotarliśmy. Jego autorem jest Jakub Mazur, wiceprezydent Wrocławia. Z danych Ekosystemu wynika, że 20 procent odpadów zmieszanych wyrzucanych dziś do śmietników, to odpady kuchenne. To 50 tysięcy ton śmieci rocznie. Plan zakłada, że razem z wszystkimi odpadami zielonymi trafiłyby one do biogazowni, a z powstałego w niej w procesie fermentacji biometanu miasto mogłoby produkować prąd.
Wcześniej Wrocław chce stworzyć "model odbioru odpadów kuchennych jako niezależnej frakcji". Oznacza to, że oprócz kontenerów na odpady zmieszane, plastik, papier i szkło, w mieście staną jeszcze te na odpady kuchenne. Najwięcej takich śmieci urzędnicy chcą pozyskiwać ze szkół, przedszkoli, żłobków, restauracji czy firm zajmujących się przetwarzaniem żywności.
Przy obiecująco. Jest tylko jeden problem. Wrocław pracuje nad takim rozwiązaniem, ale na razie ne ma na nie pieniędzy. Zwłaszcza, że chodzi nie tylko o budowę samej biogazowni, ale i zakup nowych kontenerów na odpady czy śmieciarek do ich zwożenia. - Ponieważ budżet Gminy jest wyjątkowo obciążony inwestycjami, które były uruchamiane wcześniej, podejmowane są działania związane z pozyskaniem zewnętrznego finansowania - wyjaśnia Jakub Mazur. Miasto po cichu licz na pomoc Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który właśnie uruchomił programy wspierające budowę biogazowni komunalnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze