Cztery skrajnie zaniedbane koty odebrała w środę, 5 kwietnia wrocławska Ekostraż. Niewiele brakowało, a zwierzęta mogłyby już nie żyć. To kolejna, tak wstrząsająca interwencja.
W środę, w centrum Wrocławia Ekostraż odebrała interwencyjnie cztery koty w stanie skrajnego wycieńczenia organizmu. Organizacja podaje, że jeszcze chwila i maluszki mogłyby nie żyć.
- Same kości obleczone skórą - to zdanie idealnie opisuje ich stan. Kocięta są skrajnie wychudzone i odwodnione, dwa z nich ledwo trzymają się na łapkach. Są tak słabe, że przewracają się przy fizjologicznych czynnościach - relacjonuje Ekostraż.
Niestety, jeden kociak cierpi z powodu starych nieleczonych ran na głowie, z jednej z nich sączy się gęsta ropa z krwią. Maluch ma wysoką gorączkę- w chwili odbioru przelewał się przez ręce. Nie wiadomo, jaki los czeka właścicielkę zwierząt. Nie jest wykluczone, że organizacja złożyła zawiadomienie na policję w tej sprawie.
Teraz przed kotami szeroka diagnostyka, codzienne kroplówki, masa leków i specjalistycznych karm wysokoenergetycznych. Każdy może pomóc zwierzętom i włączyć się w zbiórkę pieniędzy - klik.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze