Interwencje wrocławskiej Ekostraży nie ustały także w czasie świąt wielkanocnych. Wczoraj, w poniedziałek 10 kwietnia organizacja została zaalarmowana w sprawie kotów, które wypadły z balkonów.
Jeden poszybował w dół z okna na dziesiątym piętrze przy ulicy Krynickiej 66 we Wrocławiu, drugi - na ulicy Obornickiej 109 - rozbił sobie na śmierć głowę po upadku z okna lub balkonu na kafle balkonu poniżej.
-Głupota ludzi, którzy swoją nieostrożnością zakończyli życie własnych zwierząt jest bezgraniczna. Najgorsze, że nie można nawet ustalić ich danych. Jest jeszcze lepiej - nie ma po co ich ustalać, bo obowiązujące w Polsce prawo nie przewiduje dla nich jakiejkolwiek odpowiedzialności prawnej - podaje wrocławska Ekostraż.
Organizacja twierdzi, że przepis art. 77 k.w. nakazujący zachowanie środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia chroni wyłącznie bezpieczeństwo ludzi i mienia, a nie zwierzę samo w sobie. - Koty zdają się nie być w żadnej mierze chronione prawnie przed lotami organizowanymi im przez nieodpowiedzialnych opiekunów - dodają.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze