We Wrocławiu, na cmentarzu Osobowickim, została pochowana Anastazja, zamordowana w czerwcu na greckiej wyspie Kos. Pogrzeb był dyskretny, bo rodzinie zależało na prywatnej atmosferze.
Anastazja Rubińska, 27-letnia wrocławianka, wyjechała do Grecji w maju tego roku. Mieszkała tam w Marmari na wyspie Kos i pracowała w jednym z hoteli. W nocy z 12 na 13 czerwca została zamordowana, a jej zwłoki znaleziono po sześciu dniach. Zarzuty usłyszał 32-letni Banglijczyk, Salahuddin S.
Ciało Anastazji sprowadziła do Polski prokuratura. Zidentyfikowała je matka dziewczyny. Jak podaje Fakt, w sobotę, 15 lipca, Anastazja została pochowana na cmentarzu Osobowickim. Rodzina i przyjaciele, chcąc uniknąć rozgłosu, do końca utrzymywali miejsce i godzinę pogrzebu w tajemnicy. Msza pogrzebowa została zorganizowana w kościele pw. Opieki św. Józefa przy ulicy Ołbińskiej.
Wieńce na rodzinnym grobie Anastazji zostały przyozdobione jej zdjęciem w ramce i szarfą z napisem "Córeczko, na zawsze pozostaniesz w naszych sercach".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze