Tłumy lekarzy, naukowców i zwykłych mieszkańców pożegnały dziś na cmentarzu przy ul. Bujwida we Wrocławiu profesora Leszka Paradowskiego. Były rektor Akademii Medycznej (dzisiejszy Uniwersytet Medyczny) zmarł w wieku 80 lat.
Prof. Leszek Paradowski urodził się w Lesznie, potem mieszkał w Żaganiu. Do Wrocławia przyjechał na studia w 1964 roku. Ukończył je z wyróżnieniem. Przez całe zawodowe życie był związany z Akademią Medyczną. Od października 1970 roku pracował w Katedrze i Klinice Gastroenterologii, którą kierował przez dwadzieścia lat – od 1996 do 2016 roku. W latach 1999-2005 był rektorem Akademii Medycznej.
- Wielka Postać naszej Uczelni, Wybitny Rektor, Strateg i Planista, zawsze zwrócony ku przyszłości i rozwojowi. Nie byłoby dzisiejszych sukcesów Uczelni bez fundamentów, które zbudował - napisał w księdze kondolencyjnej prof. Marian Klinger, znany wrocławski internista, nefrolog i transplantolog.
- Dla wszystkich Profesor dr hab. Leszek Paradowski to były nasz Rektor, Jego Magnificencja, dla wielu Magnificus, a dla niektórych, w tym dla mnie, także przyjaciel, po prostu Leszek - wspomina w tej samej księdze prof. Adam Szeląg, szef Katedry i Zakładu Farmakologii Uniwersytetu Medycznego. - Był ciepłym, bardzo mądrym, wrażliwym człowiekiem, świetnym lekarzem praktykiem przez duże L. Miał ogromną wiedzę i wrażliwość humanisty. Był nieprawdopodobnie oczytany, w zakresie różnych dziedzin, także pozamedycznych. Jego pasją była historia. W ciągu ponad 40 lat naszej znajomości odbyliśmy setki, a może i tysiące rozmów na różne tematy, często niezwiązane z życiem zawodowym.
- Leszek był niezwykle sprawnym organizatorem. Zawsze twierdził, że sam pomysł i chęci to dużo, ale nie wystarczą, aby dopiąć celu. Trzeba samemu ciężko pracować a nie tylko wymagać tego od innych - podkreślił Adam Szeląg. I dodał: - Pokazał nam jak żyć, ale także jak odchodzić. Namawiałem go, aby spisał swoje, ogromne doświadczenia zawodowe, bo trudno je będzie komukolwiek podsumować. Mówił, że zaczął...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze