MPK Wrocław zajęło stanowisko wobec zachowań mieszkańców, którym przeszkadzają nocne naprawy torowisk. Zdarza się bowiem, że wzywają policję lub... rzucają w robotników butelkami.
Prace torowe są prowadzone w nocy m.in. przy Dworcu Głównym, w ramach remontu torowiska na skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Kołłątaja lub podczas wymiany rozjazdów na Podwalu. Późną porą zdarzają się też szybkie, doraźne naprawy. MPK Wrocław sygnalizuje, że czasem powoduje to nieprzyjemne sytuacje. Podwykonawcy bywają wyzywani.
A tymczasem chodzi o to, że prace nocne pozwalają uniknąć utrudnień w ruchu za dnia - zamykania fragmentów ulic i wprowadzania objazdów. Przyspieszają też realizację całej inwestycji, która zazwyczaj polega m. in. na docelowym wyciszeniu torowiska.
CZYTAJ TEŻ: DACHOWANIE NA KOSMONAUTÓW [ZDJĘCIA]
– Remont torów to nie impreza, a nasi pracownicy nie są tam dla zabawy. Jeden z mieszkańców wezwał na miejsce policję, co tylko opóźniło prace, które nasz podwykonawca planował wykonać szybko i sprawnie. Wiemy, że takie nocne roboty torowe mogą być dla części osób niedogodnością, ale jeśli chcemy lepszych torowisk, nie zamykając codziennie w czasie dnia różnych części miasta, musimy je przeprowadzać - komentuje Krzysztof Balawejder, prezes MPK Wrocław.
Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji we Wrocławiu przejęło nadzór nad torowiskami we wrześniu 2019 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze