To prawdziwy skarb wrocławskiej architektury - jedyny w Polsce i jeden z niewielu w Europie dwupoziomowy kościół gotycki. Kolegiata Świętego Krzyża i Świętego Bartłomieja z Ostrowa Tumskiego potrzebuje pilnego remontu. Zestarzała się blacha, która pokrywa jedną z kościelnych wież. Księża szukają firmy, która ją naprawi. No i pieniędzy, bo tanio nie będzie.
Naprawy wymaga zniszczona wieża północna - ta niższa, od strony ogrodu botanicznego. - Patrzymy na dotacje, opracowujemy zakres prac i próbujemy to wszystko ze sobą połączyć finansowo - mówi Maciej Rajfur, rzecznik Archidiecezji Wrocławskiej.. Remont ma rozpocząć się pod koniec maja i powinien potrwać do końca sierpnia. - Trwa proces wyłaniania wykonawcy - dodaje Rajfur. Już wiadomo, że część potrzebnych pieniędzy wyłoży ministerstwo kultury - przyznało kurii 664 000 złotych dotacji.
Kościół z Ostrowa Tumskiego to nietypowa budowla - jedyny w Polsce i jeden z niewielu w Europie gotyckich kościołów dwupoziomowych. Ten na górze to kościół św. Krzyża, ten na dole - św. Barłomieja. Skąd pomysł, by nad sobą powstały dwa kościoły?
-Są dwie teorie - czytamy na stronie "Spacerem po Wrocławiu". - Pierwsza z nich to legenda, według której podczas kopania fundamentów pod budowę kościoła, robotnicy odnaleźli korzeń w kształcie krzyża. Zafrapowani tym znaleziskiem poszli do biskupa, który orzekł, że to znak od Boga i w związku z tym budowany kościół powinien nosić wezwanie św. Krzyża. Decyzja ta pokrzyżowała plany Henryka IV, który obiecał oddać świątynię pod opiekę św. Bartłomieja swojej żonie. Podobno bowiem święty ukazał się jej we śnie. Nie chcąc na nowo rozpoczynać konfliktu z Tomaszem II, a zarazem obawiając się „cichych dni” w domu, książę znalazł salomonowe rozwiązanie - czytamy.
Z tą teorią nie zgadzają się historycy. Ci, po przeanalizowaniu dokumentów, uznali że Henryk IV Probus - budując dwupoziomowy kościół - chciał dać wyraz własnym ambicjom. - Dwupiętrowy wysoki kościół z własną kapitułą i o monumentalnym charakterze miał być dowodem potęgi księcia. Co więcej, dzięki temu, iż świątynia posiadała dwa poziomy, mogły odbywać się tu równolegle dwie msze - w intencji fundatora i całej jego rodziny. U góry modlili się kanonicy, na dole niższa warstwa duchownych mansjonarzy - piszą autorzy strony "Spacerem po Wrocławiu".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze