Reklama

Wrocław: Targowiska pełne grzybów bez atestu. Nikt tego nie sprawdza

18/10/2024 10:32

Wszystkie grzyby sprzedawane w sklepach i na targowiskach muszą mieć atest, a sprzedaż bez niego grozi grzywną - nawet 5 tysięcy złotych. Tyle teoria. W praktyce stragany na wrocławskich bazarach uginają się od grzybów, których nikt wcześniej nie sprawdził. A ani sanepid, ani policja, ani straż miejska atestów nie kontrolują.

Sprzedaż grzybów bez atestu jest nielegalna. Zgodnie z przepisami, atest powinien być w umieszczny na stoisku w miejscu widocznym dla kupującego. Powinien, ale nie jest - przynajmniej nie w każdym przypadku. Ot, choćby targowisko przy ul. Radosnej. Tu informację o ateście znaleźliśmy tylko na jednym stoisku z dorodnymi borowikami. Na pozostałych stoiskach atestu już nie było, za to cena była dużo niższa. 


Kupujący, którzy zauważą jakieś nieprawidłowości podczas zakupu grzybów, w tym brak atestu, powinni natychmiast zgłosić to do straży miejskiej, policji lub sanepidu. Jednak czy ktoś faktycznie to robi? Nie. Ani policja, ani straż miejska nie miały w tym sezonie takich zgłoszeń.

Reklama

Kontroli grzybów nikt nie prowadzi też z urzędu. - Za weryfikację związaną z bezpieczeństwem żywności odpowiada sanepid. Oczywiście, gdy strażnik miejski zauważy jakąś nieprawidłowość, może w tej sprawie podjąć interwencję i skierować sprawę dalej do organu kontrolnego - mówi portalowi TuWroclaw.com Piotr Szereda, naczelnik oddziału wykroczeń Straży Miejskiej Wrocławia.


- Nie prowadzimy aktualnie dedykowanych kontroli grzybów. Jednak, gdy ma miejsce regularna kontrola targowisk lub hal, sprawdzani są również sprzedawcy grzybów. Każdy sprzedający powinien wystawić atest w miejscu dobrze widocznym dla klientów, a jeśli nie widać go w zasięgu wzroku, kupujący ma prawo zażądać okazania atestu przez sprzedawcę. Atest wydawany jest każdorazowo na daną partię grzybów - informuje Magdalena Mieszkowska, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej we Wrocławiu.

Reklama

- Specjalnych akcji nacelowanych na grzyby nie robiliśmy, bo to taki sam środek spożywczy, jak każdy inny - tłumaczy Paweł Wróblewski, szef Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej we Wrocławiu.


Przy okazji Wróblewski zwraca uwagę, że takie kontrole i tak niewiele by dały. Atest na świeże grzyby obejmuje konkretną partię. Do tego maksymalny okres jej przechowywania to 48 godzin w temperaturze do 10 stopni Celsjusza. Po czym inspektorzy sanepidu mieliby poznać, czy grzyby oferowane na bazarze to dokładnie te, które wcześniej zbadali? - To duży problem. Osoby, które  przychodzą do sanepidu, pokazują jakieś grzyby. Ale przecież nie wiadomo, ile i jakich grzybów mają jeszcze w samochodzie - zauważa Wróblewski.

Reklama

 




 


 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości