Od kilku dni we Wrocławiu towarzyszy nam iście jesienna aura, z temperaturami oscylującymi wokół 20 kreski. Na dworze zrobiło się chłodno i deszczowo. Czy to oznacza koniec lata i afrykańskich upałów?
Afrykańskie upały, z jakimi mieliśmy do czynienia w lipcu, to już tylko miłe wspomnienie. Żar lał się z nieba, a wskaźniki na termometrach wskazywały nawet 35 stopni Celsjusza. Ostatnie dni lipca upłynęły nam głównie pod znakiem opadów deszczu. Mimo poprawy pogody w najbliższy weekend wciąż nie można mówić o upalnym lecie. Do połowy sierpnia tempertatura nie dojdzie do 30 kreski. Najcieplej będzie w wekend 12 i 13 sierpnia - możemy spodziewać się od 24 do 28 stopni Celsjusza.
Niewykluczone, że będą także gwałtowne burze, których intensywność miejscami będzie wyraźnie podwyższona. Nadmiar wody w niektórych miejscach może powodować podtopienia i zalania. Synoptycy ostrzegają też przed silnym wiatrem - aktualnie ostrzeżenie IMGW wydało jedynie dla powiatów: lwóweckiego, karkonoskiego, wałbrzyskiego i kłodzkiego. Pozostałe powiaty Dolnego Śląska bez alertów pogodowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze