Wrocław zapomniał o zdjęciach Marilyn Monroe? Przypomnijmy, miasto zapłaciło za zdjęcia Marilyn Monroe ponad 6 milionów złotych. Tyle że dziś zdjęć Miltona Greena nikt nie może zobaczyć. Miasto od 10 lat pracuje nad koncepcją
W czerwcu 2014 roku Wrocławskie Przedsiębiorstwo Hala Ludowa kupiło podczas aukcji w Warszawie kolekcję 3298 zdjęć Marylin Monroe, wykonanych przez Miltona H. Greene’a. Spółka za fotografie zapłaciła 6,4 mln złotych. W kolekcji znajdują się fotografie powstałe podczas sesji zdjęciowych, zdjęcia z planów filmowych, eventów, a także fotografie ukazujące życie prywatne aktorki. Wrocławska spółka, przystępując do aukcji, zobowiązała się przekazać kolekcję do zbioru publicznego.
Spółka w ten sposób spełniła marzenie ówczesnego prezydenta Wrocławia Rafał Dutkiewicza, który zapowiadał, że dzięki tej kolekcji o Wrocławiu będzie mówił cały świat. Nie do końca przewidywania prezydenta się spełniły. Głównie mówią o niej wrocławianie, którzy co pewien czas zadają sobie pytanie: co się dzieje z tymi fotografiami.
Razem z fotografiami Hala uzyskała prawo eksploatowania ich w dowolny sposób, co oznacza również organizowanie wystaw. Od momentu zakupu zdjęcia pokazywano sześciokrotnie. Były to jednak tylko krótkie prezentacje i pokazywano za każdym razem jedynie część kolekcji. Według organizatorów, obejrzało je trochę ponad 60 tysięcy osób.
Kłopotliwa kolekcja stała się też elementem kampanii wyborczych. Na przykład w 2014 roku aktywista miejski Tomasz Owczarek, kandydat na prezydenta Wrocławia, wybrał się do Rafała Dutkiewicza z kobietą przebraną za słynną amerykańską aktorką, by porozmawiać o celowości tej inwestycji. Prezydenta nie było w biurze. Inni kandydaci również poruszali problem tych zdjęć.
W 2018 roku miasto informując o remoncie Hali Stulecia przekazało portalowi wroclife.pl:
„Zadanie inwestycyjnie obejmowało wymianę tymczasowej podłogi w Sali Widowiskowej Hali Stulecia, rolet okiennych, wymianę części trybun ruchomych oraz budowę pomieszczeń wystawienniczo-magazynowych na poziomie – 1 (pod płytą w Sali Widowiskowej Hali Stulecia). Przestrzeń na poziomie -1 będzie przeznaczona do prezentacji zarówno kolekcji Miltona H. Greene’a, jak również innych wystaw i ekspozycji czasowych. Obecnie spółka jest na etapie przygotowywania koncepcji aranżacji przestrzeni m.in. pod wystawę zdjęć Miltona H. Greene’a, jak również harmonogramu wystaw tematycznych kolekcji na kolejne lata”.
Mamy rok 2024 i nadal nic. To znaczy miasto nadal pracuje nad koncepcją.
Uzyskaliśmy jedynie zapewnienie, że sprzedaż fotografii jest na razie wykluczona. - Aktualnie fotografie są zdeponowane w archiwum i przechowywane w odpowiednich warunkach – przekazał nam Tomasz Myszko-Wolski z Hali Stulecia. - Obecnie pracujemy nad tym, żeby wrocławianie mogli ponownie zobaczyć zdjęcia z kolekcji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze