Reklama

Wrocław: Zwaliło się drzewo. I tak poleży kilka miesięcy, bo mieszka w nim chrząszcz

07/06/2023 15:45

Na teren przychodni zdrowia na wrocławskich Krzykach zwaliło się drzewo, które od ubiegłego lata było zgłaszane jako wymagające wycinki. Teraz nie można go posprzątać, bo w pniu wykryto obecność kozioroga dębosza. Zanim miasto przeniesie go w bezpieczne miejsce, minie kolejnych kilka miesięcy.

- Wygląda to, że jakieś małe zwierzątko w pniu jest ważniejsze od bezpieczeństwa pacjentów - irytuje się Zofia Lewandowska, szefowa recepcji przychodni przy alei Lipowej 10, która już od miesiąca prosi miasto, by posprzątało z jej terenu powalone drzewo.


Mówili, że się zawali. No i wreszcie spadło


Dąb, który zwalił się na teren zielony przy budynku przychodni, od miesięcy miał się źle. Pani Zofia zgłaszała zagrożenie upadkiem drzewa już w sierpniu 2022 roku. Gdy miasto na apele nie reagowało, ponowiła wysiłki w tym roku, pod koniec lutego. Bez skutku. Wreszcie, na początku maja, przed godz. 5 rano, drzewo faktycznie złamało się i spadło na teren ogródka. 

Reklama

- Szczęście w nieszczęściu, że stało się to tuż przed otwarciem przychodni. Własnoręcznie posprzątałam z chodnika połamane gałęzie, ogrodziłam złamane drzewo sznurkiem i wywiesiłam kartkę "zakaz wstępu". Nie spodobało się to urzędnikom, którzy do nas przyjechali. Osiem osób przyglądało się jakiemuś zwierzątku w tym drzewie. Miałam zostawić te gałęzie, żeby pacjenci się potykali? - pyta pani Zofia.


Chrząszcz pod ochroną. Bedzie obrządek przenosin


Okazało się, że w pniu powalonego dębu mieszka kozioróg dębosz - rzadki w Polsce, narażony na wymarcie chrząszcz o dość dużych rozmiarach, objęty ochroną gatunkową. Z tego też powodu do sprawy trzeba podejść rozważnie: Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nakazała Zarządowi Zasobu Komunalnego wszczęcie specjalnej procedury. To do niego należy bowiem ten teren.

Reklama

- Dostaliśmy od RDOŚ szczegółowe wytyczne, jak ściąć to drzewo i co zrobić z leżącym konarem. Wszystko zależy od tego, w jakich miejscach żeruje znaleziony tam kozioróg dębosz. Trzeba pociąć to drzewo na odcinki nie krótsze niż 2,5-3 metra, przenieść w zastępcze, specjalnie dobrane miejsce i ułożyć w ściśle określony sposób. Te procedury trochę trwają - mówi Anna Olbryt z Zarządu Zasobu Komulanego we Wrocławiu.


Tymczasem pracownicy i pacjenci przychodni skarżą się na brak dostępu do terenu zielonego z ławkami, z którego wcześniej chętnie korzystali. Miasto informuje, że połamany dąb zostanie usunięty z alei Lipowej do 30 września.


Drzewo na Krzykach prawie spadło na przychodnię - zobacz zdjęcia

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości