- Wyższa płaca minimalna godzinowa, klauzule społeczne w przetargach, doprecyzowanie umowy o dzieło – to propozycje Zjednoczonej Lewicy w okręgu wrocławskim. We wtorek lewicowi działacze - w ramach protestu - podarli umowy śmieciowe.
We wrocławskim Rynku kandydaci i kandydatki Zjednoczonej Lewicy protestowali przeciwko niekorzystnym dla pracowników formom zatrudnienia. Działacze chcą zwiększyć płacę minimalną oraz stawkę godzinową. Na znak protestu podarli umowy śmieciowe i wyrzucili je do śmietnika.
- Obecnie wynagrodzenie minimalne dotyczy kodeksowych umów o pracę, ale nie odnosi się do np. umów zlecenia. Stąd, jest zatrzęsienie ofert „pracy” za wynagrodzeniem – po przeliczeniu – poniżej minimalnej krajowej – mówi Małgorzata Tracz, liderka na liście Zjednoczonej Lewicy do Sejmu oraz przewodnicząca Zielonych.
Tracz chce też wprowadzenia klauzul społecznych w przetargach publicznych.
- Państwo powinno wybierać kontrahentów nie tylko w oparciu o kryterium ceny usługi, czyli de facto jej taniości, ale również kierować się tym jaki jest zysk dla społeczeństwa z prowadzenia działalności gospodarczej przez firmę, która korzysta z państwowych zleceń – komentuje Małgorzata Tracz.
Bartłomiej Ciążyński tłumaczy, że zgodnie z artykułem 2 kodeksu pracy pracownikiem jest zatrudniony na podstawie umowy o pracę.
- W konsekwencji uprawnienia z kodeksu pracy odnoszą się tylko do osób z umową o pracę. Gdyby rozszerzyć tę definicję o wszystkie osoby świadczące pracę, także na umowach cywilnych, to zyskałyby one uprawnienia pracownicze, które obecnie są im niedostępne – mówi Bartłomiej Ciążyński.
Podkreśla, że w ramach umowy o dzieło można tak zamówić portret, jak i przeprowadzenie tysiąca rozmów telefonicznych w call-center pod nadzorem przełożonego i w określonych godzinach.
- Gdyby uściślić i zawęzić kodeksową definicję umowy o dzieło, ta forma zatrudnienia przestałaby być nadużywania przez firmy, które unikają zatrudniania na etatach – dodaje Ciążyński.
Zjednoczona Lewica chce też zaprzestania praktykowania darmowych staży.
Kandydaci proponują wprowadzenie jednolitego opodatkowania i oskładkowania wszystkich form zatrudnienia.
- Ujednolicenie opodatkowania i oskładkowania wszystkich umów, których przedmiotem jest praca spowoduje, że zatrudnianie na umowach cywilnych będzie się mniej opłacać – tłumaczy Paweł Górny.
- Ryba psuje się od głowy. W szpitalach, szkołach, sądach, urzędach roi się od zatrudnionych na zlecenie i stażystów. Trzeba tego zakazać – zaznacza Dawid Mirowski.
Mirowski podkreśla rangę związków zawodowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze